"Odnotowuje się pozytywny element, że deficyt będzie niższy, ale to nie wystarczy, aby usunąć chorobę finansów publicznych. Wciąż wysokie pozostają wydatki, które powodują wysokie podatki, hamują rozwój i przyczyniają się do bezrobocia. Wciąż więc mamy deficyt, który prowadzi do piętrzenia się długu" - powiedział Balcerowicz dziennikarzom podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy.
Prezes banku centralnego zapowiedział, że Rada Polityki Pieniężnej (RPP) przedstawi swoją opinię o przyszłorocznym projekcie budżetu do końca miesiąca.
"Na razie jesteśmy w pierwszej fazie analiz" - powiedział.
Dodał też, że na dzień dzisiejszy można powiedzieć, iż przedstawione przez rząd założenia do przyszłorocznego budżetu nie oddalają Polski od perspektywy członkostwa w strefie euro, ale też jej nie przybliżają.
"Budżet ten nie oddala nas od euro, ale nie wystarcza, aby można było z całą pewnością powiedzieć, że nie będziemy daleko w tyle za takimi krajami, jak Słowenia, Estonia czy Łotwa, które już odpowiednie kroki w dziedzinie podjęły" - powiedział.