Reklama

Nigdy nie było lepiej

Jeśli indeks branżowy ma najwyższą wartość w historii, a spółki nigdy nie miały lepszych rezultatów, wszystko wydaje się w porządku. I byłoby. Gdyby nie niskie zaufanie rynku do największej spółki z branży - KGHM - i wątpliwości inwestorów, czy Kęty nadal będą się rozwijać w zadowalającym tempie.

Publikacja: 16.09.2004 08:30

Akcje spółek "metalowych" w dalszym ciągu są chętnie kupowane, o czym świadczy najwyższa wartość indeksu branżowego w historii (3534,9 pkt na zamknięcie sesji 10 września). Najważniejsza linia trendu wzrostowego znajduje się na poziomie 3300 pkt, ponad 200 punktów poniżej wczorajszego zamknięcia. Jej przebicie będzie sygnałem rozpoczęcia większej korekty, która ewidentnie należy się branży. Po drodze z 1493 pkt w listopadzie 2003 roku do 3534 pkt w zeszłym tygodniu indeks Przemysł Metalowy (PM) miał tylko jedną korektę, w czasie której notowania spadły więcej niż 10% (przełom kwietnia i maja). Imponująco wygląda wykres miesięczny, na którym zbudowane zostało dziewięć kolejnych białych świec. We wrześniu zapowiada się dziesiąta.

Branża wyróżnia się na tle innych sektorów wciąż bardzo wysokimi stopami zwrotu. Średnia zmiana kursu w ostatnich 12 miesiącach przekracza 100%. Siła relatywna PM, w odniesieniu do jakiegokolwiek indeksu giełdowego (WIG20, WIG, MIDWIG, WIRR, Indeks Cenowy Parkietu) znajduje się w trendzie rosnącym. Najwyższe notowania przynajmniej od 52 tygodni osiągnęły w tym miesiącu Impexmetal, Milmet i Stalprodukt.

Dzięki wynikom

Run na spółki metalowe to efekt bardzo dobrych wyników, przede wszystkim KGHM, który odpowiada za ponad połowę przychodów ze sprzedaży oraz prawie 90% zysku wypracowanego w branży. Po drugim kwartale obydwie pozycje w rachunku wyników miedziowego koncernu są najwyższe w historii (6,7 mld przychodów, 1,55 mld zł zysku). Ale to nie jedyne rekordy. Na poziomie przychodów zanotowały je także: Hutmen, Kęty, Mennica, Milmet i Stalprodukt. Hutmen i Kęty mają najdłuższe serie (9 kwartałów) wzrostu obrotów. Jednak w przypadku Kęt podniosły się one tylko o 0,3%. To częściowo wyjaśnia, dlaczego inwestorzy nie chcą na razie płacić za akcje więcej niż 150 zł.

Na poziomie zysku netto najwięcej w historii w drugim kwartale zarobiły Hutmen, Kęty, Milmet i Stalprodukt. Dla Kęt był to ósmy kolejny kwartał wzrostu. W odróżnieniu od przychodów, tempo. w jakim spółka zwiększa zysk, nie spada (średnia w poprzednich siedmiu kwartałach 10,5%, ostatni kwartał 11,1%). Dzięki temu rentowność sprzedaży ustabilizowała się powyżej 10%. Bardzo wysoka jest dynamika, z jaką rośnie Stalprodukt - drugi raz z rzędu zysk netto podskoczył o ponad 100%.

Reklama
Reklama

Prognozy nie są zagrożone

Dla czterech spółek zarządy lub analitycy przedstawili prognozy zysku na 2004 r. Żadna z firm nie powinna mieć kłopotu z jej wypełnieniem. Mimo że dobrze radzi sobie w tym roku Hutmen, wycena firmy, biorąc pod uwagę wskaźnik C/Z znacznie wzrośnie. Spółka zakończyła właśnie emisję akcji, po której liczba walorów zwiększyła się trzykrotnie. Jeśli tak jak prognozowali na początku roku analitycy BDM PKO BP spółka zarobi 4,4 mln zł, to C/Z skoczy do 37. To będzie oznaczało dużą presję na wzrost zysku, a w przeszłości spółka miała kłopoty z regularnym zarabianiem pieniędzy.

Wprawdzie oczekiwania względem KGHM wzrosły o 10% w porównaniu z danymi po pierwszym kwartale, ale w dalszym ciągu są bardzo ostrożne. Konsensus rynkowy sugeruje wręcz, że na koniec roku zysk na akcję spadnie do 6,75 zł. Tymczasem w trzecim kwartale 2003 r. firma zarobiła tylko 70 mln zł. Trudno żeby teraz, kiedy sprzyjają jej warunki rynkowe (miedź kosztuje ok. 2700 USD za tonę; na wykresie kształtuje się jednak stopniowo trend spadkowy), nie osiągnęła znacznie lepszych wyników. W trzech ostatnich kwartałach KGHM zarabiał średnio 485 mln zł - na tej podstawie roczny zysk można szacować na 1,9 mld zł. To daje 9,5 zł na akcję.

Zróżnicowane wyceny

Dwie firmy z branży metalowej wchodzą w skład WIG20 - Kęty i KGHM. Ich wycena, biorąc pod uwagę wskaźnik cena/zysk, bardzo się różni. Wartość rynkowa KGHM ledwie cztery razy przewyższa roczne zyski i jest najniższa w segmencie dużych spółek. Kęty mają C/Z na poziomie 17. Stwierdzenie, że Kęty, są drogie, natomiast KGHM tani byłoby dość powierzchowne. Niski C/Z dla KGHM jest wynikiem braku zaufania do spółki, na co firma zapracowała przede wszystkim stratami w poprzednich latach i nieudaną inwestycją w Telefonię Dialog. Konkurenci na rynku miedzi wyceniani są znacznie wyżej. Na przykład C/Z dla BHP Billiton wynosi 17, dla Rio Tinto 15,6, a dla Phelps Dodge 17,5. Gdyby KGHM miał osiągnąć taki sam wskaźnik C/Z, jego akcje notowane byłyby po 130 zł.

Wskaźnik C/Z na poziomie 18 dla Kęt jest wyższy niż średnia dla spółek z WIG20 o około 30%. To w dalszym ciągu nie przesądza jednak o tym, że firma jest wyceniana zbyt wysoko. Jako ostrzeżenie potraktowałbym zmianę trendu na wykresie wskaźnika. Jeszcze pod koniec roku C/Z przekraczał 20 i był najwyższy w historii. Inwestorzy oczekiwali od firmy, że w dalszym ciągu w szybkim tempie zwiększać będzie zysk. Teraz te oczekiwania nieco osłabły, co może się przełożyć na mniejszy popyt na akcje.

Reklama
Reklama

W skład MIDWIG wchodzi tylko jedna spółka z branży - Impexmetal. Ze względu na wskaźnik C/Z (18) wyceniana jest 10% poniżej średniej.

Krótki przegląd branżowy

Ferrum - notowania znów rosną, ale obroty są na tyle niskie (najniższe w branży), że praktycznie w każdej chwili z papierami może stać się wszystko;

Hutmen - inwestorzy wierzą, że środki zgromadzone w wyniku niedawnej emisji zostaną dobrze wykorzystane - choć nowe papiery sprzedawane były po 11 zł, prawa do nich notowane są już po prawie 19 zł;

Impexmetal - inwestorzy z entuzjazmem podchodzą do możliwości przejęcia kontroli nad spółką przez Romana Karkosika, po tym jak odniósł on spektakularny sukces z Boryszewem - notowania Impexmetalu sięgnęły na początku miesiąca 56,5 zł i były najwyższe w historii;

Kęty - rynek nie chce płacić więcej niż 150 zł za akcję, szczególnie kiedy źle radzi sobie Alcoa, jeden z największych producentów aluminium na świecie - amerykańska spółka ostrzegła, że w III kwartale zarobi tylko 30-35 centów na akcję, zamiast oczekiwanych 52 centów

Reklama
Reklama

KGHM - po wybiciu ponad 30 zł wydaje się tylko kwestią czasu, kiedy kurs zaatakuje historyczne maksimum z 20 kwietnia (35 zł) - cieniem na zwyżce kładzie się niski wolumen, który w sierpniu był najniższy w tym roku;

Odlewnie - pod koniec lipca kurs osiągnął 5,5 zł i jest to najwyższy poziom od stycznia 1999 roku - rozpoczęta z tej wysokości korekta zabrała ponad 30%, ale wykres wciąż utrzymuje się nad linią trendu wzrostowego;

Milmet - 17 zł osiągnięte w zeszłym tygodniu to najwyższy kurs od kwietnia 1998 roku. Nie jest to jednak żadna gwarancja, że wykres będzie wspinał się dalej, ponieważ ze względu na niską płynność notowania zmieniają się dość gwałtownie;

Stalprodukt - pierwsze podejście do granicy 100 zł zakończyło się niepowodzeniem, ale trendy wciąż są korzystne dla posiadaczy akcji.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama