Fundusz Calvert Social Investment Equity od pięciu lat regularnie uzyskuje wyniki lepsze niż indeks Standard & Poor?s 500. Jak to robi? Inwestuje wyłącznie w akcje spółek, dla których troska o środowisko naturalne czy zabezpieczenie socjalne pracowników nie są tylko pustymi frazesami.
- To naprawdę przyjemne uczucie, móc wybierać wśród mnogości spółek, które myślą długoterminowo i dla których ważne są sprawy socjalne - mówi Daniel Boone, zarządzający funduszem zarejestrowanym w miejscowości Betheseda, w stanie Maryland. W ostatnich pięciu latach Calvert Social Investment uzyskiwał zwrot z inwestycji w wysokości przeciętnie 5,6% w skali roku. W tym samym czasie indeks S&P 500 tracił co roku 1%. W USA jest już co najmniej trzynaście funduszy o podobnym profilu, czyli dwukrotnie więcej niż jeszcze 10 lat temu.
Inwestowanie w spółki o wysokim poziomie "świadomości socjalnej" staje się w USA coraz popularniejsze, bowiem coraz większa grupa Amerykanów zdecydowanie sprzeciwia się kupowaniu akcji firm mających związek z produkcją czy promowaniem wyrobów alkoholowych, tytoniowych, hazardu czy broni. Aktywa funduszu Calvert Social Investment od 2000 r. zwiększyły się trzykrotnie i wynoszą już niemal 1 mld USD.
W tym roku fundusz nie radzi sobie jednak najlepiej, tracąc 2,1%. Ominęła go hossa spółek naftowych, których notowania szły w górę razem ze wzrostem cen ropy. Akcje koncernów paliwowych i wydobywających gaz tworzą 7,4% indeksu S&P 500. Jednocześnie branża ta reprezentuje zaledwie 0,7% wskaźnika Calvert Social Index, uwzględniającego 1000 firm spełniających kryteria inwestycyjne funduszu. Muszą one m.in. dbać o środowisko (co na pewno nie jest domeną przedstawicieli naftowej branży), o bezpieczeństwo swoich wyrobów i prowadzić politykę przyjazną dla pracowników.
Przed trzema laty z tej grupy wypadła firma Tyco International, największy na świecie producent systemów alarmowych, która przestała spełniać normy ochrony środowiska. Fundusz sprzedał wszystkie akcje spółki. Jej giełdowe notowania przez kolejne 12 miesięcy spadły o ponad 70%, a dyrektor generalny Dennis Kozlowski został oskarżony o uchylanie się od podatków i działanie na szkodę firmy.