Jeśli Komisja zdecyduje się na skierowanie wniosku do prokuratury, będzie to pierwsza tego typu decyzja w odniesieniu do funduszy inwestycyjnych. O takiej możliwości informował na początku sierpnia na łamach PARKIETU Witold Pochmara, obecnie wiceprzewodniczący KPWiG, a wcześniej dyrektor Departamentu Funduszy Inwestycyjnych.

Z naszych informacji wynika, że KPWiG już od dłuższego czasu gromadzi informacje na temat dystrybucji funduszy bez polskiej licencji. - Analizujemy wiadomości zamieszczone na stronach internetowych oraz inne dane na temat oferty funduszy, które do nas docierają - usłyszeliśmy w Komisji. Urzędnicy mieli podobno sporządzić "czarną listę" firm podejrzanych o nielegalną działalność.

Nielegalna sprzedaż zagranicznych funduszy jest prawdopodobnie prowadzona w Polsce już od wielu miesięcy. Firmy świadczące usługi asset management (zarządzanie portfelem papierów wartościowych) skarżą się, że tracą z tego powodu najlepszych klientów. Znane są też przypadki, że nielegalni dystrybutorzy spotykają się z przedstawicielami działających w Polsce firm zarządzających aktywami pod pozorem przygotowania wspólnej oferty. W trakcie rozmowy próbują jednak uzyskać informacje o klientach.

Komisja przyznaje jednak, że udowodnienie przestępstwa będzie bardzo trudne. Produkty nielegalnie oferowane w Polsce mają bowiem skomplikowaną konstrukcję. Są czymś pośrednim między asset management a funduszami. Na dodatek, jeśli przypominają fundusze, to zazwyczaj tzw. podmioty hedgingowe, które nie są zdefiniowane w polskim prawie.