"Istnieje duża szansa na znaczące obniżenie się wskaźnika CPI we wrześniu. Zawdzięczać będziemy to głównie cenom żywności" - uważa Stanisław Kluza, analityk Banku Gospodarki Żywnościowej (BGŻ).
Jego zdaniem, we wrześniu powinny one były wzrosnąć znacznie mniej niż rok wcześniej, głównie dlatego, że zbiory były dobre.
"Nie ma żadnych widocznych zagrożeń dla korzystnej już ścieżki inflacyjnej. Inflacja będzie spadać i myślę, że na dzień dzisiejszy, bez dalszych podwyżek stóp procentowych, powinniśmy się wstrzelić cel inflacyjny banku centralnego na koniec 2005 roku" - powiedział Marcin Mróz, ekonomista Societe-Generale.
Oczekiwania inflacyjne są, zdaniem analityków, stabilne, nie ma się też co spodziewać gwałtownego wzrostu płac. A popyt krajowy jest wciąż w miarę niski, nie ma więc z tego tytułu na razie presji inflacyjnej.
"Popyt wewnętrzny nie jest najwyraźniej taki, jak byśmy chcieli. Widać to po słabych inwestycjach. Może nawet rozważę korektę w dół swojej prognozy wzrostu na 2005 rok" - powiedział Ryszard Petru, ekonomista Banku BPH.