Impet wczorajszego wzrostu przypomina zwyżki z połowy września i sierpnia. Także wówczas kurs szybko szedł w górę, ale już po dwóch, trzech sesjach kapitał kupujących się wyczerpywał i na nowe wzrosty trzeba było czekać kilka tygodni. Cykl ten widać było także w obrotach, które były wyraźnie wyższe w czasie zrywów kupujących. Na razie sytuacja techniczna sugeruje, że taki scenariusz może się powtórzyć. Od końca sierpnia Getin rośnie stopniowo, w wąskim kanale. Znalazł się już niemal na górnej linii tej formacji. Bardziej prawdopodobne jest więc zahamowanie zwyżki w najbliższym czasie.
Nie to jednak zadecyduje o losach Getinu. W nieco dłuższej perspektywie kluczowy dla notowań wydaje się czerwcowy szczyt. Dopiero pokonanie tego oporu będzie bardziej wiarygodnym sygnałem kupna. Wydarzenie to da też nadzieję na wybicie z trwającej ponad pół roku konsolidacji.