Przez najbliższe 2 tygodnie spółki będą "atakować" nas sprawozdaniami finansowymi za 3 kw. Dynamika wzrostów sprzedaży i zysków nie będzie już tak rewelacyjna, jak za poprzednie dwa kwartały, ale wyniki finansowe nie powinny być najgorsze. Bardzo dobre wyniki pokaże PKN, a całkiem niezłe - Softbank. Przy słabnącym dolarze (niskie koszty) nie powinno także zawieść LPP.
Wszystko to jednak i tak pozostanie w cieniu jednego zdarzenia - oferty PKO BP. Debiut największego detalisty będzie swojego rodzaju probierzem nastrojów panujących na giełdzie. Ze wskaźnika sektora bankowego, który zachowuje się lepiej niż cały rynek, możemy wywnioskować, że debiut powinien być udany. Skoro tak, to obecne wyceny banków są za niskie. Wyniki za trzy kw. mogą wzmocnić lub osłabić ruch cen poszczególnych akcji, ale nie będą miały wpływu na trend rynku. Ten zaś - oprócz debiutu PKO BP - będzie kreowany przez możliwość wchłonięcia przez rynek kolejnych nowych emisji (w tym zagranicznych - m.in. MOL), szacowanych na ok. 3 mld zł do końca roku.
Wpływ na trend będzie mieć też atmosfera na rynkach światowych. O ile środki na PKO BP już czekają w portfelach klientów instytucjonalnych i detalicznych krajowych, o tyle z nowymi emisjami może być kłopot. Bez środków z zewnątrz (czytaj: z zagranicy) proces wchłaniania nowych emisji będzie mógł się odbywać tylko kosztem rynku wtórnego. Oznacza to, że rynek będzie rosnąć wszerz, a nie do góry. Jednak należy przyjąć, że jeśli nie będzie załamania na rynkach światowych (ceny ropy naftowej i bezpieczeństwo na świecie będą pod kontrolą) to do końca tego roku powinniśmy być świadkami rozpoczęcia średnioterminowego trendu wzrostowego.
Zwróć uwagę:
Softbank - spółka wychodzi z dołka. Wyniki za trzy kw. powinny być bardzo dobre.