- Inwestycje na Litwie to początek międzynarodowej ekspansji grupy PZU - powiedział wczoraj w Wilnie Cezary Stypułkowski, prezes PZU. Dodał, że grupa oprócz rynku litewskiego za priorytetowy uważa również ukraiński. - Do końca roku powinniśmy sfinalizować zakup spółki ubezpieczeniowej na Ukrainie - wyjaśnił. Nie ujawnił jej nazwy. Z naszych informacji wynika, że jest to Skide-West.
Majątkowy wicelider
Litewskie inwestycje kosztowały PZU około 60 mln litów (według wczorajszego kursu, 75 mln zł). W kwietniu br. nasz ubezpieczyciel kupił dwie spółki od niemieckiego banku Nord/LB. Od kilku miesięcy łączy je z ich odpowiednikami z grupy Lindra. Od wczoraj działają one pod nowym szyldem: PZU Lietuva (spółka majątkowa) oraz PZU Lietuva Gyvyres draudimas (życiowa). PZU chce zamknąć konsolidację do końca roku. Po 1 stycznia ma zmienić się zarząd. W kolejnych miesiącach będzie przeprowadzona reorganizacja - około 15% pracowników tzw. back-officowych (zaplecza) zostanie przesunięte do sprzedaży.
Na razie proces fuzji przebiega bez zakłóceń - przychody nawet znacznie wzrosły. Na koniec września majątkowa PZU Lietuva zebrała 72,6 litów (LTL) składek, tym samym spółka awansowała na drugie miejsce po AB Lietuvos draudimas (PZU ma już 17% litewskiego rynku). W całym 2004 roku przypis składki ma wzrosnąć do około 115 mln LTL (144 mln zł). Zenon Olbrys, wiceprezes PZU Lietuva oraz dyrektor finansowy przyznał, że mimo rosnących przychodów działalność spółki jest na razie deficytowa. - Pierwsze zyski spółka wypracuje na pewno w 2006 r. - zapewnił.
Życiówka musi rosnąć