NBP opublikował w czwartek kwartalny raport nt. koniunktury w polskich firmach. Powołuje się w nim na dwa indeksy mierzące nastroje przedsiębiorców. Wartość jednego z nich wskazuje na "brak sygnałów występowania trwałego ożywienia", a drugiego - na "stagnację" gospodarki.
Następny wniosek płynący z raportu to obniżenie - w stosunku do poprzedniego kwartału - większości analizowanych wskaźników ekonomicznych. Jedynym pocieszeniem jest fakt, że tylko w dwóch przypadkach miał miejsce spadek w skali roku.
Firmy będą zwalniać
Kolejny problem to pogorszenie prognoz dotyczących inwestycji i zatrudnienia. Z badań przeprowadzonych przez NBP wynika, że w czwartym kwartale projektów inwestycyjnych może być jeszcze mniej niż w poprzednich okresach (w drugim kwartale nakłady na środki trwałe zwiększyły się tylko o 3,3% rok do roku; na dodatek wzrost był wolniejszy niż w pierwszym kwartale). Powody to aprecjacja złotego, podwyżki stóp procentowych oraz wzrost zapasów w przedsiębiorstwach. "Nie należy również oczekiwać poprawy na rynku pracy" - alarmuje NBP. Co więcej, ankietowane firmy częściej planują ograniczenie zatrudnienia niż jego zwiększenie.
Przedsiębiorcy ankietowani przez bank centralny żalą się ponadto na spadek udziału eksportu w łącznych przychodach. Coraz mniej eksporterów widzi też możliwość zwiększenia sprzedaży zagranicznej w najbliższej przyszłości.