Tegoroczne przychody z prywatyzacji mogą wynieść nawet 11 mld zł - wynika z informacji przedstawionych przez resort skarbu. To o przeszło 2 mld zł więcej niż zapisano w tegorocznym budżecie. Na co zostaną przeznaczone te pieniądze?
- Te pieniądze trafią "pod kreskę", czyli pójdą na finansowanie deficytu budżetowego - powiedziała Elżbieta Suchocka-Rogulska, wiceminister finansów.
Oznacza to, że potrzeby pożyczkowe budżetu mogą spaść o 1,6 mld zł (reszta trafi na środki specjalne MSP). Wprawdzie analitycy nie są pewni, czy wpływy z prywatyzacji wyniosą aż 11 mld zł, jednak zastrzegają, że na tym nie kończą się dodatkowe dochody budżetu.
- Podtrzymujemy naszą prognozę, że deficyt budżetowy będzie o ok. 2,5-3 mld zł niższy od zaplanowanego w budżecie - powiedział Remigiusz Grudzień, analityk PKO BP. - To więcej niż w uzasadnieniu do budżetu na 2005 rok, gdzie była mowa o deficycie budżetowym niższym o ok. 1,6 mld zł.
To oznaczałoby, że do 1,6 mld zł z prywatyzacji doszłoby jeszcze ok. 0,9-1,4 mld zł oszczędności z powodu niższego deficytu. Także E. Suchocka-Rogulska stwierdziła, że deficyt ostatecznie może być nawet o 2,5 mld zł niższy od planowanego.