Gorsze od oczekiwań wyniki opublikowała w minionym tygodniu m.in. KGHM Polska Miedź, Dębica, a także spółka Tras Tychy, operująca w sektorze budowlanym. Zdaniem analityków, znaczny spadek przychodów tej ostatniej firmy świadczą o kiepskiej kondycji branży budowlanej i o niskich inwestycjach w całej gospodarce, która, jak sądzą, jest w znacznej recesji, czyli w stanie zupełnie przeciwnym, niż sugerowałby rosnący eksport.
"Sądzę, że po lekkim wzroście na otwarciu notowań, nota bene w przypadku akcji KGHM Polska Miedź, które będą odreagowywały z pewnością przez chwilę ostatnie znaczne zniżki, na GPW powrócą spadki i w efekcie w dalszej części sesji indeks WIG 20 może bronić poziomu 1800 pkt" - powiedział Sebastian Słomka z BDM PKO BP.
"Wiele, jeśli chodzi i nastroje na rynku, będzie zależało też od nastrojów inwestorów zagranicznych na giełdach zachodnich, gdzie możliwy jest jednak powrót spadków po ostatnich kilku dobrych sesjach" - dodał.
W poniedziałek na otwarciu giełda londyńska zanotowała stagnację, jej wskaźnik - FTSE pozostał na poziomie 4739.8 pkt. Francuski indeks giełdowy CAC wynosił 3782.3 pkt (0,03%). Indeks frankfurckiej giełdy DAX wzrósł na otwarciu natomiast do 4063.8 pkt (0,0049%).
W miniony piątek amerykański indeks Dow Jones Industrial Average (DJIA) zamknął się o 0,70% powyżej wartości z czwartku. Indeks Standard & Poor's 500 poszedł w górę o 0,39%. Nasdaq zaś wzrósł o 0,76%.