- Przyznaję: liczyliśmy, że nasze wyniki po trzech kwartałach będą nieco lepsze - mówił na wczorajszej konferencji prasowej Piotr Kardach, prezes Emaksu. Sprzedaż w III kwartale wyniosła 57 mln zł, czyli była wyższa o 32% niż rok wcześniej. Informatyczna spółka zakończyła jednak ten okres stratą w wysokości 1,1 mln zł. W III kw. 2003 r. straciła 0,2 mln zł. Słaby wynik jest tłumaczony przesunięciami w realizacji niektórych kontraktów. Jak twierdzi P. Kardach, kilkumilionowa marża z tych zleceń pojawi się w ostatnim kwartale.
Emax systematycznie dokonuje odpisów amortyzacyjnych kupionych w poprzednich latach firm. Tzw. goodwill obniża co kwartał wynik o 1,4 mln zł. Operacja potrwa jeszcze 3-4 lata.
IV kwartał
będzie lepszy
Koniec roku będzie dla Emaksu, podobnie jak w poprzednich latach, okresem żniw. - Przychody w tym okresie stanowią około połowy naszych rocznych wpływów. W tym roku wskaźnik ten będzie nieco niższy, bo w portfelu mamy coraz więcej umów outsourcingowych, które stabilizują sprzedaż w poszczególnych kwartałach - wskazał P. Kardach. Emax bez problemów wypełni prognozę sprzedaży (280 mln zł) na 2004 r. Po dziewięciu miesiącach przychody mają wartość 190 mln zł.