Ministerstwo skarbu - po oddaleniu pozwu Hachette Distribution Services-Wydawcy Prasy o wydanie 40% akcji Ruchu - zapowiedziało, że bezzwłocznie rozpocznie prace analityczne nad ostateczną koncepcją prywatyzacji spółki. Jest ona niezbędna. Powód? Ruch boryka się z coraz większą konkurencją.
Po kapitał na giełdę
Aby finansować rozwój, firma musi pozyskać kapitał. Dlatego, według Dariusza Witkowskiego, wiceministra skarbu, najlepszym miejscem, gdzie można zdobyć niezbędne środki, jest rynek publiczny. - Jestem głęboko przekonany, że po niezbędnej restrukturyzacji Ruch powinien trafić na giełdę - powiedział nam. Czy jednak spółka jest w stanie funkcjonować bez wsparcia inwestora branżowego? - To pokażą analizy, które będą przygotowane, gdyby oferta publiczna Ruchu miała się pojawić. Jeśli okazałoby się, że takie wsparcie jest potrzebne, niewykluczone że przygotowana zostanie szczególna struktura oferty. Wtedy partner branżowy mógłby otrzymać np. nie większościowy, ale tylko znaczący pakiet - wyjaśnił. Zastrzegł, że ostateczne decyzje co do kształtu i sposobu przeprowadzenia oferty minister skarbu podejmie po konsultacjach z doradcą prywatyzacyjnym.
Przejrzysty przydział
Tuż po ogłoszeniu wyroku giełdowy NFI Empik Media&Fashion (właściciel 48,3% akcji Hachette Distribution Services-Wydawcy Prasy) podał, że nadal będzie dochodzić roszczeń wobec Skarbu Państwa. Co więcej, będzie w dalszym ciągu przeciwdziałać każdej próbie sprzedaży akcji Ruchu lub podwyższenia jego kapitału zakładowego. Jednocześnie firma poinformowała, że przekazała ministrowi skarbu propozycje zawarcia ugody. Jakie są warunki kompromisu, nie ujawniono.