"Dane o październikowej inflacji nie zmieniają moich oczekiwań odnośnie ścieżki inflacyjnej do końca roku. Oczekuję spadku inflacji na koniec roku do poziomu 4,0%" - powiedział agencji ISB Nieckarz.
"Za wzrost inflacji nadal odpowiadają czynniki podażowe, więc takie dane nie powinny wpłynąć na jej [RPP - przyp. ISB] decyzje, a efekt drugiej rundy też nam nie grozi" - dodał.
W poniedziałek Główny Urząd Statystyczny (GUS) podał, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły w październiku o 0,6% w ujęciu miesięcznym, a w ujęciu rocznym wzrost wyniósł 4,5% wobec 4,4% r/r we wrześniu.
Analitycy ankietowani przez agencję ISB spodziewali się, że inflacja w październiku wyniosła (średnio) 4,3% r/r. Nikt z ankietowanych nie oczekiwał inflacji na poziomie 4,5% r/r.
Analitycy uważają, że w dalszym ciągu czynnikami wpływającymi na inflację były czynniki podażowe, czyli wzrost cen żywności i cen paliw.