PGF przed miesiącem uruchomił bazę magazynową w Łodzi. Spółka zakończyła tym samym budowę optymalnej - jej zdaniem - sieci logistycznej, składającej się z 2 dużych centrów i 13 magazynów regionalnych. - To koniec inwestowania w środki trwałe - uważa prezes Szwajcowski. W sprzedaży lub dzierżawie części swoich nieruchomości PGF upatruje teraz możliwość uwolnienia dodatkowych pieniędzy. Do spółki należą budynki o łącznej powierzchni ponad 200 tys. mkw. i wartości księgowej 155,6 mln zł.
Po trzech kwartałach tego roku grupa ma przychody wynoszące 2,7 mld zł (w samym trzecim kwartale przekroczyły 891 mln zł, są o około 5% wyższe niż przed rokiem). Zysk operacyjny wyniósł 54,7 mln zł (55,5 mln zł przed rokiem), a zysk netto - 39,3 mln zł (32,1 mln zł). W trzecim kwartale grupa miała niższe zyski niż przed rokiem. Zarząd tłumaczy to m.in. wzrostem kosztów sprzedaży
- Po trzech kwartałach, w porównaniu z ubiegłym rokiem, wzrósł nam wskaźnik marży brutto na sprzedaży z 9,64% do 9,72%. To efekt naszych wcześniejszych akwizycji - mówi Jacek Dauenhauer, dyrektor ds. finansowych PGF (na początku roku w skład grupy weszły Apteki Polskie). Zarząd podtrzymuje wcześniejsze prognozy dotyczące zarówno zysku netto (niemal 50 mln zł), jak i przychodów - 4 mld zł na koniec roku.
Grupa chce utrzymać rentowność na obecnym poziomie minimum 1,6%. Chce też zwiększać udziały w rynku, ale w jaki sposób - nie zdradza. - Na pewno nie za cenę spadku rentowności - twierdzi Jacek Szwajcowski.
Firma zapowiada, że będzie dążyła do wypłaty z zysku za 2004 r. wyższej dywidendy. Po zamknięciu ubiegłego roku akcjonariusze dostali po 2 zł na akcję.