Polski potentat gazowy jest coraz bliżej warszawskiego parkietu. W październiku został wybrany główny doradca (jest nim HSBC) wspomagający upublicznienie spółki. - Cel nałożony nam przez rząd to debiut na Giełdzie Papierów Wartościowych do końca pierwszego półrocza przyszłego roku. Wszystkie działania naszych doradców i innych podmiotów, z którymi współpracujemy w tym procesie, podporządkowaliśmy właśnie temu terminowi. Jeśli wszystko przebiegnie sprawnie, w czerwcu będzie można handlować na giełdzie akcjami Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa - mówi Marek Kossowski, prezes PGNiG.
Wprowadzenie spółek Skarbu Państwa na giełdę uważane jest za najwłaściwszą ścieżkę prywatyzacji. Czy rzeczywiście? - Podpisuję się pod tą tezą obiema rękoma - odpowiada bez zastanowienia Andrzej Libold, prezes Zelmera. - Jak przyszedłem do spółki przed kilkoma laty, od początku miałem jeden cel: prywatyzacja Zelmera poprzez wprowadzenie na giełdę - dodaje szef rzeszowskiego producenta drobnego sprzętu AGD, którego prospekt w październiku trafił do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd.
Po pierwsze: przejrzystość
Najistotniejszym argumentem przemawiającym za tą formą prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych jest przejrzystość procesu. - Tylko giełda gwarantuje transparentną, przejrzystą prywatyzację - wskazuje A. Libold. Wtóruje mu prezes PGNiG. O dużym znaczeniu tego czynnika przekonany jest również Andrzej Kowalczyk, dyrektor ds. nadzoru właścicielskiego KGHM. - Historia prywatyzacji KGHM zaczęła się od nieudanej próby sprzedaży bezpośredniej w 1992 roku. Spotkała ona się z ostrym sprzeciwem załogi w postaci strajku generalnego, chyba najdłuższego w Trzeciej Rzeczpospolitej - wspomina A. Kowalczyk. - Gdy ponownie zdecydowano się na prywatyzację koncernu w 1997 roku, tym razem przez giełdę, przebiegła ona w sposób niezakłócony. Jako jeden z czynników, które zdecydowały o spokojnym przebiegu procesu, wymienia właśnie jego transparentność. - Giełda jest szczególnie ważnym gwarantem przejrzystości prywatyzacji w firmach "wrażliwych społecznie" - mówi Andrzej Kowalczyk. Takim przedsiębiorstwem bez wątpienia jest też PGNiG. - Związki zawodowe jednoznacznie opowiadają się za prywatyzacją poprzez giełdę. Mają też świadomość, że nie obędzie się bez redukcji kosztów i realizacji programu restrukturyzacji zatrudnienia - twierdzi M. Kossowski.
Po drugie: akcje