W prospekcie emisyjnym muszą być zawarte dane finansowe emitenta za trzy ostatnie lata obrotowe z opinią biegłego rewidenta. - Formalnie to zarząd spółki przygotowuje sprawozdania finansowe i powinien przedstawić je w odpowiednim formacie. W praktyce to jednak audytor musi zadbać o to, aby informacje te były prawdziwe, rzetelne oraz odpowiednio sformatowane - mówi Kristof Zorde, partner zarządzający BDO Polska (lider wśród audytorów pod względem liczby "obsługiwanych" spółek giełdowych). To wymaga gruntownego ponownego przebadania finansów spółki za ostatnie trzy lata i niekiedy weryfikacji wcześniejszych (już zaudytowanych) raportów. - Mieliśmy taki przypadek, że po przebadaniu sprawozdania zaopiniowanego przez poprzedniego audytora okazało się, że trzeba je zmienić na potrzeby prospektu - oczywiście po konsultacji z uprzednim rewidentem spółki - wspomina K. Zorde.
Bardzo ważne jest również takie zaprezentowanie danych finansowych z lat wcześniejszych, by były porównywalne z aktualnymi i odpowiadały obecnie obowiązującym przepisom. Bez tego obraz rozwoju przedsiębiorstwa byłby skrzywiony.
Zaskoczenie już na starcie
Ścisła współpraca spółki z audytorem jest nieunikniona. Od jej przebiegu zależeć będzie tempo prac nad prospektem. - Często jest tak, że spółka twierdzi - gdyż sama jest o tym głęboko przekonana - że ma świetną księgowość, doskonały personel, więc współpraca z audytorem będzie przebiegać bezproblemowo. Okazuje się jednak, że prowadzona w firmie ewidencja jest niedostateczna. Chodzi głównie o szczegółowe informacje, które mają się znaleźć w notach dodatkowych do sprawozdań - wskazuje partner BDO Polska. - Księgowi są zaskoczeni, że upublicznienie wymaga ujawnienia kilkakrotnie większej liczby informacji niż w dotychczas sporządzanych sprawozdaniach finansowych - dodaje Tomasz Konieczny, specjalista ds. rynków kapitałowych w PricewaterhouseCoopers.
Audytor - "czyściciel"