Reklama

Hausner: Umocnienie złotego może szkodzić PKB i eksportowi, ale w 2005 PKB sięgnie 5%

Warszawa, 22.11.2004 (ISB) - Dalsze umocnienie złotego, nawet, gdyby odbywało się stopniowo, będzie oddziaływać hamująco na wzrost gospodarczy i wzrost eksportu w Polsce, uważa wicepremier ds. gospodarczych Jerzy Hausner.

Publikacja: 22.11.2004 15:42

"Umocnienie złotego nie dzieje się gwałtownie, ale gdyby następowało nawet powoli, to będziemy mieli problem ze wzrostem gospodarczym i eksportem" - powiedział Hausner podczas konferencji prasowej w poniedziałek.

Polska waluta jest obecnie na najwyższych poziomach wobec dolara i euro od kilku lat.

Wicepremier podtrzymał jednak prognozy wzrostu Produktu Krajowego Brutto (PKB) w przyszłym roku na poziomie 5,0%, mimo iż w poniedziałek rano obniżył prognozy tegorocznego wzrostu do 5,3-5,5% z wcześniejszych 5,7-5,8%.

"Nic się nie zmieniło, 5%" - powiedział dziennikarzom Hausner pytany o prognozę wzrostu PKB na przyszły rok.

W projekcie przyszłorocznego budżetu zapisano, że wzrost PKB w 2005 roku wyniesie właśnie 5,0%.

Reklama
Reklama

BEZROBOCIE PODOBNE JAK W PAŹDZIERNIKU

Według szacunków Hausnera liczba bezrobotnych wzrośnie w listopadzie tego roku o mniej niż 10 tys. osób, co przełoży się na wzrost stopy bezrobocia o mniej niż 0,1 pkt proc.

"Spodziewam się, że bezrobocie wzrośnie o mniej niż 10 tys. osób i mniej niż 0,1% pkt proc., ale musimy z tym poczekać do końca listopada. Jednego jestem pewien: listopad tego roku będzie wyraźnie lepszy niż listopad 2003 roku. Różnica będzie ok. 20 tys. osób" - powiedział Hausner.

Stopa bezrobocia wyniosła we wrześniu 2004 roku 18,9% wobec 19,1% w sierpniu. Liczba zarejestrowanych bezrobotnych wyniosła 2.971 tys. osób, czyli spadła o 34,9 tys. osób w ciągu ostatniego miesiąca. Spadek liczby bezrobotnych w ujęciu rocznym wyniósł 102,5 tys.

Ministerstwo Gospodarki podało w materiałach prasowych, że stopa bezrobocia w październiku wyniosła 18,7%. Zarejestrowany było 2,938 mln bezrobotnych. W końcu listopada i w grudniu liczba bezrobotnych prawdopodobnie wzrośnie, podał resort.

FUS NIE BARDZO SZKODLIWY

Reklama
Reklama

Wicepremier Hausner powiedział także w poniedziałek, że piątkowe odrzucenie przez Sejm dwóch ustaw z planu reform fiskalnych oznacza mniejszy uszczerbek dla budżetu niż pojawiające się w mediach szacunki.

W piątek Sejm odrzucił dwie ustawy z planu Hausnera: o systemie ubezpieczeń społecznych, która zakładała zróżnicowanie składek na ZUS płaconych przez przedsiębiorców oraz nowelizację ustawy o emeryturach i rentach z FUS, obniżającą dopuszczalny limit przychodów z pracy zarobkowej dla osób będących na wcześniejszej emeryturze.

"Rzeczywisty problem jest na znacznie niższym poziomie niż ten, który wynika z tego prostego oszacowania. Mogę powiedzieć, że jest on wyraźnie mniejszy" - powiedział Hausner podczas konferencji prasowej.

Wcześniejsze szacunki mediów mówiły o ubytku w budżecie sięgającym 1,8-2,0 mld zł.

Minister finansów Mirosław Gronicki powiedział zaś w poniedziałek, że piątkowe głosowania nie spowodują zmiany poziomu deficytu budżetowego na rok 2005, ale mogą spowodować pewne przesunięcia w wydatkach. Deficyt ma w 2005 r. wynieść zgodnie z projektem ustawy 35 mld zł.

CO DALEJ Z PLANEM HAUSNERA?

Reklama
Reklama

Hausner powiedział też, iż parę tygodni temu dokonał rozliczenia planu reform fiskalnych i wykazało ono, że można osiągnąć realizację planu na poziomie 90%, z czego połowa była już uchwalona przez Sejm, a połowa do uchwalenia.

"Teraz jest to trochę powyżej 50% uchwalenia" - powiedział Hausner.

Wicepremier uważa, że obecnie jest dobry moment do zastanowienia się co dalej z planem, ale zapewnia, że pole do dyskusji istnieje.

"Teraz jest taki moment, w którym trzeba się zastanowić co zrobić. Możliwe są trzy scenariusze: próbować powtórzyć i uchwalić to co zostało zaproponowane, po drugie to co zostało zaproponowane zmodyfikować w takiej postaci aby można było to uchwalić, albo się z tego wycofać" - powiedział Hausner.

"Więc pole do dyskusji istnieje i wydaje mi się, że trzeba by jutrzejsza Rada Ministrów przyjęła jakieś kierunkowe ustalenie co z tym zrobić" - dodał.

Reklama
Reklama

Uważa też, że nie byłoby źle gdyby uchwalonych zostało przynajmniej 75% planu.

"Na końcu może się okazać, że z planu w którym cel był na poziomie 1,0 uzyskuje się 0,75. Czy ja będę zadowolony - nie [...] ale z drugiej strony jest pytanie, czy jeśli w tak trudnej i złożonej sytuacji osiąga się cel cząstkowo, ale przy takim poziomie jego realizacji, że przynajmniej częściowo problem jest rozwiązany czy należy z tego rezygnować" - powiedział Hausner.

"Ja chciałbym, żeby tak trudne przedsięwzięcie jak to, było realizowane w Polsce w przyszłości w przynajmniej 75%, a nie bałbym się o przyszłość własnego kraju" - dodał.

Plan Hausnera zakładał początkowo, że potrzeby pożyczkowe państwa do 2007 roku będą mniejsze o 54 mld zł.(ISB)

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama