Kampania przebiegnie pod hasłem "Mieszko królestwo nadzienia". Potrwa do kwietnia przyszłego roku. W reklamach spółka zaprezentuje nowe marki czekoladek. Ile firma wyda na kampanię? - Nie mogę zdradzić. To będą naprawdę znaczące nakłady. Do tej pory Mieszko nie inwestował tak dużo w wyroby czekoladowe - powiedział Marek Moczulski, prezes spółki z Raciborza. Czego oczekuje zarząd po prawie pięciomiesięcznej kampanii reklamowanej? - Wzrostu sprzedaży o co najmniej kilkanaście procent. Zwiększenia udziału w rynku i rozpoznawalności marki - stwierdził prezes Moczulski. Jego zdaniem w dłuższym okresie powinno się to przełożyć na poprawę wyników finansowych.
W tym zakresie spółka ma się już czym pochwalić. Po trzech kwartałach tego roku wykazała 53 tys. zł zysku netto. Przed rokiem miała ponad 6 mln zł straty. Zysk z działalności operacyjnej wynosi ponad 2,5 mln zł i wzrósł o 440%. Przychody zwiększyły się o blisko 10%, do ponad 122 mln zł. - W październiku zanotowaliśmy rekordową w historii firmy sprzedaż. Była o prawie 17% wyższa niż przed rokiem. Czwarty kwartał pod względem sprzedaży powinien być naprawdę dobry - powiedział prezes Moczulski. - Z działalności operacyjnej spółka na pewno będzie mieć zysk w tym roku - dodał.
Mieszko chce rosnąć na rynku wyrobów cukierniczych nie tylko zwiększając sprzedaż. Planuje przejęcie firmy z branży. Z naszych informacji wynika, że spółka wybrała już doradcę, który ma jej pomóc przy ewentualnej transakcji. Prezes Moczulski nie chciał tego potwierdzić. - Jesteśmy zainteresowani taką konsolidacją, która przyniesie wartość dla akcjonariuszy. Nie będzie więc przejęcia za wszelką cenę - powiedział M. Moczulski.
Przypomnijmy, że w połowie października inna giełdowa spółka cukiernicza - Jutrzenka, informowała o podpisaniu przedwstępnej umowy zakupu marki "Goplana" i zakładu produkcyjnego w Poznaniu.