Na koniec piątkowej sesji na giełdach towarowych w Nowym Jorku i Chicago indeks CRB Futures, grupujący kontrakty terminowe na 17 surowców i towarów, jakimi się tam najczęściej handluje, wyniósł 288,98 pkt. Tym samym ustanowił kolejny na przestrzeni kilku tygodni tegoroczny rekord. Tak wysokie ceny surowców, jak obecnie, po raz ostatni obserwowano na przełomie lat 1980/81 (w listopadzie 1980 r. CRB Futures zanotował rekord wszechczasów na poziomie 338 pkt).

Przez miniony tydzień średnie ceny na surowcowo-towarowym rynku poszły w górę o 2%. Najbardziej zdrożały towary objęte subindeksem Softs (wstępnie przetworzone towary spożywcze), czyli kakao, kawa, cukier i sok pomarańczowy - średnio o 4,25%. Ceny w tej grupie towarów systematycznie pną się w górę od połowy maja tego roku. W tym czasie wzrosły przeciętnie o ok. 30%. Zwyżki cen nie dziwią, zważywszy na fakt, że nerwy inwestorów co chwilę są wystawiane na próbę.

Przed dwoma tygodniami uwaga graczy skoncentrowała się na rynku kakao, którego ceny w ciągu zaledwie trzech sesji wzrosły o 23%. Przyczyniły się do tego niepokojące wieści z pochłoniętego wojną domową Wybrzeża Kości Słoniowej. Ten niewielki afrykański kraj, który odpowiada za 40% światowego eksportu kakao, znajduje się właśnie w połowie "kakaowych" żniw. Miniony tydzień przyniósł z kolei zawirowania na rynku kawy. Kolumbię, jej trzeciego producenta na świecie, nawiedziło trzęsienie ziemi i notowania kawy z miejsca skoczyły o 13%, do poziomu najwyższego od 4 lat. Inwestorów przestraszyło nie tylko widmo zniszczonych upraw, lecz także groźba poniszczonych mostów i dróg, mogących spowodować przerwy w eksporcie.