Reklama

Polcolorit - z płytkami na Wschód

Publikacja: 26.11.2004 06:29

Publiczna oferta obejmuje 33,28 mln akcji Polcoloritu. 22 mln walorów to papiery serii B należące do głównego akcjonariusza - Barbary Urbaniak-Marconi, która zachowa większościowy pakiet. Polcolorit zamierza wyemitować też 11,28 nowych akcji serii C oraz 50 tys. walorów serii D (oferta zamknięta w ramach programu motywacyjnego). Dziś zakończy się proces budowania księgi popytu wśród inwestorów instytucjonalnych (przewidziano dla nich 28,78 mln akcji, pozostała część trafi do drobnych graczy). Na jego podstawie zostanie ustalona cena z przedziału 4-5 zł. Zapisy będą przyjmowane 28 i 29 listopada. Debiut planowany jest na pierwszą połowę grudnia.

W przypadku powodzenia emisji, do spółki może trafić od 45 do ponad 56 mln zł. Polcolorit chce przeznaczyć pieniądze na budowę nowego zakładu w SSE. Docelowo firma planuje zwiększenie mocy produkcyjnych do 13,5 mln mkw. płytek ceramicznych rocznie (z obecnych 4,5 mln mkw.) oraz uruchomienie produkcji granulatu do wytwarzania płytek, dotychczas importowanego z Niemiec.

Dlaczego, mimo iż jesteście najstarszym prywatnym zakładem w branży, tak wolno się rozwijaliście? Konkurenci mają większe moce produkcyjne!

Firma na przestrzeni ostatnich 20 lat rozwijała się wolniej niż konkurencja, ale bezpieczniej, stawiając w większości na kapitał własny.

Czy rozważa Pan ekspansję na chłonny rynek wschodni? Są już tam producenci zapraw klejowych czy fug, natomiast żadna z polskich firm ceramicznych nie zdecydowała się na taki krok. Dlaczego?

Reklama
Reklama

Oczywiście, prowadząc dynamiczną politykę eksportową, nie można ominąć rynków wschodnich. Każdy gracz odpowiada za swoją politykę i ciężko mi komentować brak aktywności mojej konkurencji w tym obszarze. Mówiąc o Polcoloricie, zapewniam, iż eksport będzie prowadzony dynamicznie i bezpiecznie. Nasze transakcje są ubezpieczone, co chroni nas przed politycznym i handlowym ryzykiem, które na rynkach wschodnich istnieje.

Jak wygląda sytuacja prawna nieruchomości, na których prowadzicie produkcję? Czy są one Waszą własnością, czy też jest to dzierżawa?

Aktualnie trwa przekształcanie tych terenów z gruntów rolnych na przemysłowe. Na szczęście, nieruchomości są własnością głównego akcjonariusza, który umową potwierdzoną notarialnie wydzierżawia je spółce. Umowa nie przewiduje możliwości wypowiedzenia. Kwota czynszu to 5 tys. zł miesięcznie. Ustalona jest również cena sprzedaży.

Za 18 hektarów w specjalnej strefie ekonomicznej spółka zapłaci głównemu akcjonariuszowi 1,2 mln zł. Z tytułu działalności w strefie spółka uzyska tarczę podatkową, wynoszącą 37 mln zł (tylko z pierwszego etapu inwestycji).

Czy zamierzacie wypłacać dywidendę?

W prospekcie spółka zadeklarowała politykę dywidendową, zgodnie z którą co najmniej 10% zysku trafi do akcjonariuszy. Chciałbym podkreślić, że intencją spółki jest zaproszenie dwóch przedstawicieli nowych inwestorów do rady nadzorczej, którzy na pewno wniosą swój pogląd w tej materii.

Reklama
Reklama

Chcecie wybudować zakład, który będzie produkować 600 ton granulatu dziennie. W najbliższych latach nie będziecie potrzebować takiej ilości. Co zrobicie z nadwyżką?

Potrzeby surowcowe grupy kapitałowej Polcoloritu nie przekroczą 400 ton dziennie, nawet po wybudowaniu drugiej linii produkcyjnej do gresu. Jednak ciężko sobie wyobrazić postawienie suszarni rozpyłowej o mniejszej wydajności. Pragnę zwrócić również uwagę na to, iż posiadamy jasną i zdefiniowaną wizję co do inwestycji w kolejnych latach. W praktyce oznacza to, iż do 2008 roku dział produkcji mas będzie miał weekendy wolne, a po postawieniu kolejnego pieca, właśnie w 2008 roku, będzie działał pełną parą. Na razie nie planujemy produkcji granulatu ponad nasze potrzeby.

Czy strategia spółki zakłada w przyszłości połączenie z innym polskim producentem, np. Nową Galą?

Na to pytanie trudno jest odpowiedzieć jednoznacznie. Chciałbym podkreślić, że jeśli chodzi o Nową Galę, również ona ma plan inwestycyjny, posiada zobowiązania wobec rynku, czyli znajduje się w takiej sytuacji, w jakiej grupa kapitałowa Polcoloritu będzie za chwilę. Zanim te plany nie będą skonkretyzowane, nie będziemy drążyć tematu połączenia bądź fuzji.

Wszyscy zwiększają moce produkcyjne. Jak chłonny jest w tej chwili polski rynek, ile z tego stanowi import? Jakie są projekcje na najbliższe lata?

Na rynku krajowym w tej chwili sprzedawane są płytki ceramiczne w ilości 80 mln mkw. rocznie, z czego niecałe 20 mln pochodzi z importu - głównie z Hiszpanii i Włoch. Polcolorit buduje swoją strategię sprzedaży i ekspansji na silnym przekonaniu, iż jest w stanie konkurować z Włochami i z Hiszpanami, zarówno na rodzimym rynku, jak i poza nim. Polska płytka będzie miała zawsze ogromną przewagę w Europie Środkowowschodniej. Nasz wyrób waży tyle ile włoski i hiszpański, ale jesteśmy bliżej rynku, tym samym koszty transportu będą marginalne. Cieszy nas wzmożone zaangażowanie sektora bankowego w udzielaniu kredytów hipotecznych pod budowę nowych domów i mieszkań. Powinno to zwiększyć chłonność rynku w perspektywie średnioterminowej.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama