Reklama

Kontrowersyjne porównania

Analitycy Domu Maklerskiego BZ WBK wycenili kapitał własny Cinema City International przed ofertą na 4,75 euro na akcję. Taki wynik, uzyskany metodą DCF, weryfikowali, porównując operatora kin m.in. z GTC, Echem czy Orbisem. Dlaczego?

Publikacja: 01.12.2004 06:27

Staje się powoli niepisaną tradycją, że akcje spółki, która przygotowuje się do pierwszej publicznej oferty, wycenia tylko oferujący. Tak jest w przypadku Cinema City International.

Kinomanów ciągle mało

Analitycy z biura, które oferuje papiery DM BZ WBK, są zwolennikami teorii, że luka między Polską a krajami Unii Europejskiej, pod względem popularności kina, to efekt braku nowoczesnej infrastruktury. Oceniają, że 20-proc. wzrost sprzedaży biletów w polskich kinach w tym roku to najprawdopodobniej efekt rosnącej liczby multipleksów.

W 2003 r. statystyczny mieszkaniec Polski był w kinie 0,7 razy, podczas gdy średnia dla Unii wynosiła 2,5. "Rynek polski daje niepowtarzalną szansę zagospodarowania niewykorzystanego popytu, przy częstotliwości uczęszczania do kina ponadtrzykrotnie niższej niż w krajach "starej" UE i ośmiokrotnie niższej niż w USA" - napisali specjaliści.

Oferta ułatwi finansowanie

Reklama
Reklama

Analitycy spodziewają się, że oferta publiczna Cinema City International (CCI) ułatwi finansowanie planu rozwoju spółki w latach 2004-2006, opiewającego na 62 mln euro.

DM BZ WBK szacuje, że średnioroczny wzrost przychodów CCI między 2003 i 2006 r. wyniesie 16%. W efekcie zapowiadają skokowy wzrost EBITDA (zysk operacyjny powiększony o amortyzację) i zysku netto. W tym roku ma to być więcej odpowiednio o 34% i 63%.

Notowania z premią

Na podstawie modelu DCF (zdyskontowanych przepływów pieniężnych), w którym założono brak nowych projektów po 2006 r., analitycy wycenili kapitał własny CCI na 194 mln euro (4,75 euro na akcję). Ich zdaniem, spółka powinna być notowana z premią w stosunku do międzynarodowych operatorów kinowych, ze względu na większy potencjał wzrostu EBITDA (26% wobec 6%) oraz niższą stopę podatkową.

Wycenę uzyskaną metodą DCF biuro weryfikowało, zestawiając ją z wynikami uzyskanymi metodą porównawczą i ostatnimi transakcjami na rynku fuzji i przejęć w Polsce.

"Niejawne" komentarze

Reklama
Reklama

W porównaniu wykorzystało nie tylko międzynarodowe odpowiedniki CCI, ale - co ciekawe - polskie spółki z sektorów nieruchomości, hotelarstwa oraz handlu dobrami markowymi. I tak operator kin został zestawiony z GTC, Orbisem, Echem, Redanem i LPP. W 2003 r. wpływy Cinema City z tytułu wynajmu nieruchomości wyniosły 1,5 mln euro, czyli 1,5% łącznych skonsolidowanych przychodów.

Analitycy konkurencyjnych biur nie chcieli komentować takiego podejścia pod nazwiskiem.

- Zestawienie z firmami deweloperskimi to spory błąd. Na majątek GTC, jak i u niektórych innych firm z tego segmentu, składają się aktywa, które nie generują zysków i w związku z tym nie przekładają się na poziom EBITDA. Dlatego wysoka wartość wskaźnika EV/EBITDA jest tu myląca - tłumaczył analityk specjalizujący się w tej branży.

- Wraz z hossą na naszym rynku zapanowała moda na abstrakcyjne porównania, a nowe spółki chcą być porównywane z najlepiej wycenianymi - skomentował jeden z naszych rozmówców. Wskazał, że podobnie postąpiło CA IB Securities, wyceniając CCC i porównując tę firmę z LPP, choć "buty to nie ubrania".

CCI - branża rozrywkowa

Tomasz Bardziłowski, szef analityków DM BZ WBK, wyjaśniał, że w opinii biura dopiero porównanie z firmami medialnymi mogłoby zawyżyć wycenę. - Na polskiej giełdzie trudno znaleźć spółki prowadzące działalność podobną do CCI. Firmę tę należałoby zaliczyć raczej do branży rozrywkowej niż medialnej, do której należy np. Agora. Przychody CCI w mniejszym stopniu zależą od sprzedaży reklam, a bardziej od otwierania nowych obiektów. Dlatego zdecydowaliśmy się porównać CCI do tych spółek, które swój rozwój opierają na rozbudowie infrastruktury - powiedział T. Bardziłowski. - Poza tym porównanie CCI do spółek medialnych mogłoby prowadzić do zawyżonej wyceny. Przykładowo wskaźnik C/Z dla Agory przekracza 100 - dodał.To właśnie wskaźnik C/Z stanowił podstawę wyceny DM BZ WBK metodą porównawczą. Biuro ustaliło wartość walorów na poziomie 4,69 euro. Gdyby zastosowano wskaźnik EV/EBITDA, cena akcji wyniosłaby 4,63 euro. Według jednego z naszych rozmówców, kwestia, czy w porównaniu wykorzystano waluację GTC, czy innej firmy, przestaje być istotna, gdy okazuje się, że nie miało to wpływu na ostateczną wycenę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama