W porównaniu wykorzystało nie tylko międzynarodowe odpowiedniki CCI, ale - co ciekawe - polskie spółki z sektorów nieruchomości, hotelarstwa oraz handlu dobrami markowymi. I tak operator kin został zestawiony z GTC, Orbisem, Echem, Redanem i LPP. W 2003 r. wpływy Cinema City z tytułu wynajmu nieruchomości wyniosły 1,5 mln euro, czyli 1,5% łącznych skonsolidowanych przychodów.
Analitycy konkurencyjnych biur nie chcieli komentować takiego podejścia pod nazwiskiem.
- Zestawienie z firmami deweloperskimi to spory błąd. Na majątek GTC, jak i u niektórych innych firm z tego segmentu, składają się aktywa, które nie generują zysków i w związku z tym nie przekładają się na poziom EBITDA. Dlatego wysoka wartość wskaźnika EV/EBITDA jest tu myląca - tłumaczył analityk specjalizujący się w tej branży.
- Wraz z hossą na naszym rynku zapanowała moda na abstrakcyjne porównania, a nowe spółki chcą być porównywane z najlepiej wycenianymi - skomentował jeden z naszych rozmówców. Wskazał, że podobnie postąpiło CA IB Securities, wyceniając CCC i porównując tę firmę z LPP, choć "buty to nie ubrania".
CCI - branża rozrywkowa
Tomasz Bardziłowski, szef analityków DM BZ WBK, wyjaśniał, że w opinii biura dopiero porównanie z firmami medialnymi mogłoby zawyżyć wycenę. - Na polskiej giełdzie trudno znaleźć spółki prowadzące działalność podobną do CCI. Firmę tę należałoby zaliczyć raczej do branży rozrywkowej niż medialnej, do której należy np. Agora. Przychody CCI w mniejszym stopniu zależą od sprzedaży reklam, a bardziej od otwierania nowych obiektów. Dlatego zdecydowaliśmy się porównać CCI do tych spółek, które swój rozwój opierają na rozbudowie infrastruktury - powiedział T. Bardziłowski. - Poza tym porównanie CCI do spółek medialnych mogłoby prowadzić do zawyżonej wyceny. Przykładowo wskaźnik C/Z dla Agory przekracza 100 - dodał.To właśnie wskaźnik C/Z stanowił podstawę wyceny DM BZ WBK metodą porównawczą. Biuro ustaliło wartość walorów na poziomie 4,69 euro. Gdyby zastosowano wskaźnik EV/EBITDA, cena akcji wyniosłaby 4,63 euro. Według jednego z naszych rozmówców, kwestia, czy w porównaniu wykorzystano waluację GTC, czy innej firmy, przestaje być istotna, gdy okazuje się, że nie miało to wpływu na ostateczną wycenę.