Takiego wyniku na rynku funduszy emerytalnych dawno już nie było. Nie chodzi jednak o wzrost wartości jednostki rozrachunkowej. Ten był bowiem stosunkowo niewielki.

Najlepszy fundusz, Ergo Hestia, zarobił niespełna 1,58%, a drugi na rynku - OFE PZU - 1,56%. Bywały miesiące, w których lepsze wyniki osiągały fundusze z końca rankingu. Średni wzrost wartości jednostki - na poziomie 1,3% - też nie budzi wielkich emocji.

Dlaczego więc są to wyniki, jakich dawno nie było? Ze względu na fakt, że w listopadzie fundusze zarabiały również na obligacjach. Tymczasem od pewnego czasu głównym źródłem dochodów OFE były akcje. W listopadzie na giełdzie panowała stabilizacja - WIG20 wzrósł o ok. 1%, a WIG - o 5 punktów. W tej sytuacji fundusze emerytalne nie byłyby w stanie zarobić więcej niż 1%, jeśli zysków nie przynosiłyby obligacje skarbowe.

W grudniu ten proces jeszcze się nasili. Inwestorzy zaczynają już odliczać czas do pierwszej redukcji stóp procentowych. Zwłaszcza że gwałtowne umocnienie się złotego będzie wpływać na spadek inflacji.