Air China to największy przewoźnik w Chinach. Niedawno przejął mniejsze China Southwest Airlines i Zhejing Airlines. Teraz ma 35% chińskiego rynku przewozów krajowych i 51,4% rynku lotów zagranicznych. Ostro konkuruje z China Eastern i China Southern Airlines.
W ramach IPO sprzedał 2,8 mld walorów (31% wszystkich papierów) po 2,98 dolarów hongkońskich (HK$) za sztukę - w górnym pułapie widełek cenowych, wyznaczonych w granicy 2,35-3,10 HK$. 905 mln akcji (32,3% emisji) kupiły inne linie lotnicze - działające w Hongkongu Cathay Pacific. Zapłaciły 2,697 mld HK$. W efekcie przesunięć między transzami mali inwestorzy dostali 40, a nie planowane wcześniej 10% papierów.
Analitycy firm wprowadzających (Merrill Lynch i China International Capital) przewidują 13-proc. wzrost zysku przewoźnika w 2005 r. (do 13,5 mln USD) i 20-proc. wzrost w 2006 r. Pieniądze z emisji linie przeznaczą na zakup 41 nowych maszyn i spłatę 4,2 mld USD długów.
Brokerzy spodziewają się 5-proc. wzrostu cen akcji na pierwszym notowaniu. Opierają się na sukcesie oferty publicznej, zatrzymaniu wzrostu cen ropy naftowej i rozwoju tamtejszej turystyki (do 2020 r. corocznie 100 mln Chińczyków latać będzie za granicę). Niebagatelna jest również popularność giełdy w Hongkongu - w grudniu za jej pośrednictwem w ramach IPO ściągnie się z rynku 5 mld USD (w tym 3 mld USD za akcje firmy trudniącej się obrotem nieruchomościami REIT). Tamtejszy indeks w ubiegłym tygodniu ustanowił 3,5-roczny rekord. Brokerzy spodziewają się wyprzedaży papierów Air China po kilku dniach notowania i przerzucania pieniędzy na zakup REIT.