Analitycy uważają, że pozytywny wpływ wzrostu stóp procentowych w USA na dolara może okazać się krótkotrwały, jeżeli czwartkowe dane pokażą, że deficyt obrotów bieżących w USA znacząco się zwiększył w trzecim kwartale.

"Jeżeli deficyt obrotów bieżących będzie bardzo duży, to dolar straci na wartości" - powiedział Tohru Sasaki, główny strateg walutowy z JPMorgan Chase. Jednak dziś uwaga rynku skupi się przede wszystkim na decyzji Fed w sprawie stóp procentowych. Analitycy oczekują, że po raz piąty w tym roku amerykański bank centralny zdecyduje się podwyższyć podstawową stopę o ćwierć punktu procentowego do 2,25 procent. W ten sposób po raz pierwszy od początku 2001 roku koszty kredytu w USA staną się wyższe niż w strefie euro. Inwestorzy jak zwykle bacznie wczytają się w komunikat towarzyszący decyzji banku centralnego, aby ocenić, czy Fed zaczyna niepokoić się o inflację. Jest to jednak mało prawdopodobne.

"Jeżeli stopy zostaną podwyższone o 25 punktów bazowych, to treść komunikatu Fed nie powinna ulec znaczącej modyfikacji, bo bank centralny wie, jaki wpływ mogłoby to mieć na rynek. Spodziewam się więc krótkotrwałej zwyżki dolara" - powiedział Luke Waddington z Royal Bank of Scotland.

O godzinie 9.22 za euro płacono 1,3312 dolara, czyli tyle samo co pod koniec wczorajszego handlu w Nowym Jorku.

((Tłumaczył: Piotr Skolimowski; RM: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700; [email protected]))