Słupski producent opakowań planował rozpoczęcie produkcji na Ukrainie już w tym roku. W listopadzie firma poinformowała jednak o opóźnieniu w budowie fabryki. Mimo to udało jej się zrealizować zakładaną na ten rok sprzedaż, wykorzystując możliwości tylko polskiego zakładu.
- Teraz mogę poinformować, że fabryka na Ukrainie jest już gotowa - mówi Waldemar Pawlak, prezes spółki. Plast-Box zainwestował w nią około 400 tys. USD, część w formie aportu - firma przenosi tam swoje stare maszyny. W szybszym uruchomieniu zakładu przeszkodziła m.in. niepewna sytuacja polityczna na Ukrainie. Na wynik "pomarańczowej rewolucji" czekała również Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych, która zabezpieczała finansowanie przedsięwzięcia.
- Produkcję w nowym zakładzie uruchomimy po świętach Bożego Narodzenia, obchodzonych na Ukrainie na początku stycznia. Zakładamy, że uda nam się uzyskać zaplanowane wcześniej wyniki - mówi Waldemar Pawlak. Plast-Box Ukraina ma w 2005 r. osiągnąć obroty rzędu 6 mln zł. Przychody całej grupy powinny wynieść 49,3 mln zł, a zysk netto 4,8 mln zł. - W tym roku pierwotnie zakładaliśmy wynik netto na poziomie 3 mln zł. Jednak wysokie ceny ropy, podstawowego surowca, wzrosły tak znacznie, że musieliśmy skorygować zysk do 1,5 mln zł. Mimo że ceny wciąż są wysokie, ten wynik nie jest już zagrożony - mówi prezes Plast-
-Boksu.