Reklama

Kto stoi za Bajkałem?

Wczoraj akcje Jukosu straciły ponad jedną czwartą wartości. Stało się tak po niedzielnej licytacji najważniejszej ze spółek koncernu, wygranej przez zarejestrowaną na prowincji tajemniczą firmę Bajkałfinansgrup. Wciąż nie wiadomo, kto za nią stoi.

Publikacja: 21.12.2004 06:40

Papiery Jukosu na moskiewskiej giełdzie RTS potaniały wczoraj o prawie 26%. Za jeden płacono zaledwie 55 centów (jeszcze na wiosnę kosztowały ponad 15 USD). Mocno też spadły na giełdzie Micex. Tak inwestorzy zareagowali na wyniki niedzielnej aukcji, na której sprzedano udziały w Jugańsknieftiegazie. Spółka ta w grupie Jukosu kontrolowała dwie trzecie złóż i prawie tyle samo wydobycia.

Aukcja była groteską

- Aukcja była groteską, tak jak cała kampania wysuwania przez Rosję fałszywych roszczeń podatkowych wobec koncernu - stwierdził wczoraj podczas konferencji prasowej w Londynie Steven Theede, szef Jukosu. Niedzielną aukcję wygrała tajemnicza firma Bajkałfinansgrup, zarejestrowana od kilku dni w miejscowości Twer. Za 76,8% udziałów w Jugańsknieftiegazie zaoferowała 9,37 mld USD - tylko pół miliarda powyżej bardzo niskiej ceny wywoławczej. Przy braku reakcji przedstawicieli uchodzącego za murowanego faworyta Gazpromnieftu (naftowa część Gazpromu), po czterech minutach mogła się cieszyć zwycięstwem.

- To krok wstecz. Byliśmy najbardziej przejrzystą spółką w Rosji. Sprzedaż naszych aktywów nieznanej firmie to posunięcie sprzeczne z deklarowanym przez Rosję kierunkiem reform - powiedział Theede. Od zakończenia aukcji praktycznie nic się nie wyjaśniło, jeśli chodzi o mocodawców Bajkałfinansgrup - firmy, która po zapłaceniu zadeklarowanej w przetargu kwoty będzie odpowiadać za wydobycie ropy w ilości przekraczającej produkcję np. zrzeszonego w OPEC Kataru.

Gazprom czy Surgut?

Reklama
Reklama

Analitycy z Moskwy mają kilka hipotez. Część twierdzi, że za Bajkałem stoi Gazprom, a zakup Jugańska przez podstawioną firmę pozwoli koncernowi uniknąć konfliktu z amerykańskim wymiarem sprawiedliwości. Sąd w Houston, rozpatrujący złożony tam przez Jukos wniosek o upadłość, zakazał bowiem Gazpromowi i finansującym go bankom uczestnictwa w niedzielnej aukcji.

Część analityków wskazuje zaś na blisko powiązany z Kremlem koncern naftowy Surgutnieftiegaz. - W naszej opinii Surgut jest jedyną rosyjską spółką naftową, która miałaby powody, by rejestrować podstawioną firmę w Twerze. Prowadzi tam interesy - mówi agencji Reutera Stephen O'Sullivan z domu maklerskiego UFG.

Istnieje też teza, że Bajkałfinansgrup został podstawiony przez Kreml - tylko po to, by wygrać aukcję i zniknąć. - Jeśli Bajkał nie sfinansuje transakcji, co teraz wydaje się dość prawdopodobne, aukcja może zostać uznana za nieważną. Wtedy rząd przejmie papiery Jugańska jako zapłatę za zobowiązania podatkowe Jukosu (łącznie sięgają ponad 27 mld USD - red.), a z czasem przekaże je Gazpromnieftowi - uważa Kaha Kiknawelidze z Trojka Dialog.

Zagadka Bajkału może wyjaśnić się 11 stycznia. Według informacji agencji Interfax, właśnie na ten dzień Fundusz Własności Federalnej, który organizował przetarg, wyznaczy firmie ostateczny termin zapłaty za aktywa.

Produkcja będzie spadać

Na razie Jugańsknieftiegaz pozostaje jeszcze w rękach Jukosu. Ale posunięcia rosyjskich władz już znajdują odbicie w działaniach firmy i - jak stwierdził podczas londyńskiej konferencji prezes Theede - produkcja Jukosu będzie musiała spaść. - Cudów nie zdziałamy - powiedział Theede. Jukos wczoraj po raz pierwszy odwołał dostawy ropy na światowy rynek. Koncern nie dokonał załadunku surowca na tankowiec zacumowany w Primorsku nad Bałtykiem. Przesunął też załadunek kolejnego.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama