Reklama

Wasilewska-Trenkner z RPP: Dla gospodarki na razie ważniejszy euro/dolar niż euro/złoty

W kontekście utrzymania wysokiego tempa wzrostu gospodarczego ważniejsza od kursu euro/złoty jest rozpiętość między wartością dolara i euro, uważa członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Halina Wasilewska-Trenkner. "Jeżeli by się okazało, że ten spread zaczyna się zamykać, to wtedy sytuacja naszych eksporterów zaczęłaby się gwałtownie pogarszać. Wtedy oni mogą mieć poważne problemy, bo w większości przypadków eksporterzy to także importerzy" - powiedziała w wywiadzie dla ISB Wasilewska-Trenkner.

Publikacja: 22.12.2004 09:08

"Dopóki między euro i dolarem istnieje duża rozpiętość to nawet ta duża aprecjacja złotego jest do przeżycia, ponieważ koszty w dużej mierze naliczane są w dolarach, a zyski w euro" - uważa członek RPP.

"A zatem nie tylko ważna jest relacja złotego do euro, ale także dolara do euro" - dodała Wasilewska-Trenkner.

Przypomniała ona, że z badań przeprowadzonych wśród przedsiębiorców wynika, że poziom kursu złotego do euro w przedziale 4,1-4,2 nie jest jeszcze tak kłopotliwy dla eksporterów.

"Jeżeli chodzi o euro, [?] to większość badanych mówi o granicy, której przekroczenie powodowałoby poważne perturbacje, na poziomie 4,1-4,2 zł za euro"- stwierdziła Wasilewska-Trenkner.

W środę rano za euro płacono 4,0980 zł.

Reklama
Reklama

"W euro rozliczamy 70% obrotu, ale dolar też jest ważny, ponieważ płacimy nim za transakcje surowcowe, czyli kreujące podstawę kosztów" - zauważyła.

W środę euro kosztowało 1,3375 USD. Zdaniem dealerów na razie nie ma przesłanek do umacniania dolara do euro w najbliższym czasie.

"Umacnianie złotego to efekt tego, że gospodarka ma się bardzo dobrze. Wskazują na to opinie płynące z agencji ratingowych , to jest następstwo dobrej kondycji gospodarki" - powiedziała także członek RPP.

Agencje ratingowe, ostatnio Moody?s, stwierdzają, że Polska gospodarka znajduje się w dobrej kondycji, ale wymaga ciągle reform fiskalnych.

Na razie nie ma też żadnych ryzyk dla utrzymania dobrego tempa rozwoju gospodarczego.

"Plusem jest także ustabilizowana sytuacja polityczna. Dzięki zwiększonej prywatyzacji można było ograniczyć emisje obligacji i bonów skarbowych. Tych papierów z nowej emisji jest trochę mniej, a to oznacza, że mają lepszą cenę" - stwierdziła Wasilewska-Trenkner.

Reklama
Reklama

"Nie można także zapomnieć, że jak na warunki kraju średniej wielkości, obecne tempo wzrostu gospodarczego jest w Polsce jest zjawiskiem rzadkim. Takie tempo jest łatwiejsze do osiągnięcia przez gospodarkę małą niż dużą" - dodała.

Średni wzrost PKB w całej Unii Europejskiej wyniósł w trzecim kwartale 2,1%, natomiast w strefie euro - 1,8%. (ISB)

Barbara Woźniak, Mirek Kuk

qk/bas/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama