Rząd i SLD dopięli swego. Tak, jak postulowali, parlament w szybkim tempie zakończył rozpatrywanie ustawy budżetowej. Prace nad projektem trwały nieco ponad 2 miesiące. Wczoraj na specjalnie zwołanym posiedzeniu Sejm rozpatrzył 48 poprawek senackich. Posłowie zgodzili się, aby 100 mln zł, przeznaczonych pierwotnie na drogi krajowe, trafiło na budowę metra warszawskiego. Zaaprobowali również zwiększenie dotacji dla Polskich Linii Kolejowych o 18 mln zł, a także powiększenie o 4,7 mln zł budżetu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.
Sejm przystał ponadto na warunkowe podwyższenie dochodów z akcyzy o prawie 7 mln zł. Jeżeli wpływy z podatku rzeczywiście będą wyższe, pieniądze otrzymają wojewódzkie inspektoraty ochrony roślin i nasiennictwa. O 5,5 mln zł zwiększono także dochody Urzędu Lotnictwa Cywilnego - zwiększając kwotę, jaką na konto ULC obowiązkowo wpłaci Przedsiębiorstwo "Porty Lotnicze".
Zadowoleni mogą być także pracownicy służby cywilnej policji i straży pożarnej. Zgodził się na zwiększenie ich pensji przeciętnie o 35 zł. Posłowie zgodzili się jednocześnie na przesunięcie 10 mln zł z budżetu Policji na pożarnictwo. Opozycja uratowała budżet Instytutu Pamięci Narodowej. Sejm, inaczej niż Senat, nie zgodził się na zmniejszenie finansowania tej instytucji o kolejne 3 mln zł. Przepadła także poprawka, przekazująca 80 mln zł z Funduszu Prywatyzacji na budowę szpitala w Pułtusku. Posłowie nie zgodzili się również na zmniejszenie o 20 mln zł, do 130 mln zł, funduszu Banku Gospodarstwa Krajowego na kredyty studenckie. Senat proponował, aby pieniądze skierować na finansowanie tzw. nowej matury. Prosił o to także rząd. Okazało się bowiem, że potrzeby BGK są mniejsze.
Posłowie zrezygnowali ze swojego wcześniejszego pomysłu, aby ewentualne ponadplanowe dochody budżetu po III kwartale trafiły na Fundusz Ubezpieczeń Społecznych. Senat argumentował, że taki zapis grozi niekontrolowanym zwiększeniem deficytu.
Ostatecznie, dochody budżetu wynieść mają w 2005 r. 174,7 mld zł, wydatki - 209,7 mld zł.