Pomysł wyposażenia Eurostatu w nowe uprawnienia narodził się po ujawnieniu w zeszłym miesiącu, że Grecja przez lata zaniżała dane o deficycie budżetowym, dzięki czemu mogła razem z innymi krajami stworzyć strefę euro. Podejrzenia w tej sprawie dotyczą też Włoch, ale śledztwo Komisji jest jeszcze we wstępnej fazie.
Wczoraj Komisja zaproponowała, żeby Eurostat miał "prawo bezpośredniego badania rachunków narodowych" państw członkowskich Unii. - Jeśli Eurostat musi zajmować się weryfikacją, jego eksperci powinni mieć też wgląd we wszystkie dostępne informacje - uważa Komisja. Inspektorzy Eurostatu zyskaliby dostęp do wszystkich danych, wykorzystywanych przy opracowywaniu planów wydatków poszczególnych państw członkowskich, jak też osób, które za to odpowiadają.
Na mocy obowiązujących obecnie przepisów, to rządy poszczególnych państw odpowiadają za swoją statystykę. Jak pokazują przykłady Grecji i Włoch, zdarzają się jednak przypadki, że podchodzą do tego nierzetelnie. To z kolei - na co wskazywał w ostatnich miesiącach szef Europejskiego Banku Centralnego Jean--Claude Trichet - może podważać zaufanie do wspólnego europejskiego pieniądza. To tym bardziej palący problem, że za dwa-trzy lata strefę euro zasilą nowe kraje, w których rzetelna statystyka nie ma zbyt długiej historii.
Komisja chce, żeby narodowe urzędy statystyczne nawiązały ściślejszą współpracę z Eurostatem, co miałoby zaowocować stworzeniem jednolitych reguł sporządzania budżetów centralnych państw członkowskich Unii. Przypomnijmy, iż problemy Grecji w dużej części wynikły z tego, że odmiennie niż w innych państwach księgowano tam wydatki przeznaczane na obronność. Plan reformy unijnej statystyki obejmuje opracowanie dla Eurostatu i urzędów statystycznych w poszczególnych krajach "kodeksu postępowania", który gwarantowałby "niezależność, spójność i wiarygodność" tych organizacji. Eurostat miałby zostać zasilony dodatkowymi pieniędzmi i etatami.
Wstępny projekt zmian w przepisach powinien zostać przyjęty na początku przyszłego roku. Muszą go zaakceptować wszyscy unijni ministrowie finansów, zanim jako oficjalna propozycja trafi pod obrady Parlamentu Europejskiego.