Reklama

Styczeń najlepszy dla akcji

W których miesiącach warto mieć akcje, a kiedy lepiej ich unikać? Historia giełdowa pokazuje, że pora roku nie jest bez znaczenia dla osiąganych zysków. Sezonowe prawidłowości znaleźć można zarówno na GPW, jak i na giełdzie amerykańskiej.

Publikacja: 30.12.2004 07:26

Statystyki potwierdzają, że przełom roku to najlepszy okres dla rynku akcji. Grudzień i styczeń należą do najbardziej udanych. Pomijając lata 1991-1994 (kiedy rynek akcji był słabo rozwinięty), indeks WIG rósł w grudniu przeciętnie o 4,4%, a w styczniu nawet o 6,8%. Tymczasem średnia miesięczna zmiana indeksu to zaledwie 1,5%. Podobnie rezultaty wyglądają w przypadku WIG20. Na wysokie przeciętne stopy zwrotu w grudniu i styczniu "zapracowały" nie tylko pojedyncze lata. W ostatnich 10 latach grudzień i styczeń 6 razy przyniosły zyski. Statystyki psuje styczeń 1995 r., kiedy WIG stracił aż 17,7%.

W kwietniu pewniejszy

zarobek

Kolejny "tradycyjnie" pomyślny dla inwestorów miesiąc to kwiecień, z przeciętną stopą zwrotu na poziomie 6,6%, czyli nawet większą niż w grudniu. Co bardzo istotne, w kwietniu zarobek był pewniejszy - w ostatnich 10 latach WIG spadł w tym czasie tylko dwa razy.

Gdybyśmy inwestowali w akcje wchodzące w skład indeksu WIG20 tylko i wyłącznie w trzech najlepszych miesiącach (styczeń, kwiecień, grudzień), to łączna stopa zwrotu w okresie 1995-2004 wyniosłaby 330% (nie licząc prowizji i zakładając reinwestowanie całych zysków). Tymczasem WIG20 wzrósł w tych latach o 160%. Niestety, strategia ta nie w każdym roku pozwala pokonać rynek. Co ciekawe, doskonale sprawdza się ona w latach, kiedy panuje bessa lub stagnacja kursów. Natomiast wówczas, gdy panuje silna hossa (np. lata 1996, 1999, 2003), zdecydowanie lepsza okazuje się strategia "kup i trzymaj".

Reklama
Reklama

Co prawda, historia notowań na GPW jest dość krótka, ale do podobnych wniosków skłania analiza zachowania amerykańskiej giełdy. Średnia miesięczna zmiana indeksu S&P 500 od początku lat 70. to 0,7%. Najlepszymi miesiącami były, tak jak w Polsce, styczeń (przeciętna stopa zwrotu 1,7%), kwiecień (1,1%) i grudzień (1,8%). Niezły jest też zazwyczaj listopad (1,5%), który na GPW przynosi bardzo zmienne wyniki. Najpewniejszy zarobek przynosił w USA grudzień - inwestorzy zarabiali w 76% wszystkich lat.

Unikaj września

Statystyki, dotyczące zarówno polskiej giełdy, jak i USA, zgodnie potwierdzają, że najgorszym miesiącem do inwestowania jest zazwyczaj wrzesień. Od 1995 r. WIG tracił w tym miesiącu przeciętnie 2,2%. Od początku lat 70. indeks S&P 500 notował przeciętnie niemal w każdym miesiącu wzrost - właśnie z wyjątkiem września, kiedy to średnia stopa zwrotu wyniosła -1,1%. W ponad połowie wszystkich lat właśnie wrzesień przyniósł mniej lub bardziej dotkliwe straty. Miesiąc ten był zaskakująco dobry jedynie w okresie lat 1995-1998. Zaledwie w jednej trzeciej wszystkich lat wrzesień przyniósł zysk. Strategia polegająca na kupowaniu akcji wchodzących w skład S&P 500 w końcu sierpnia i ich sprzedaży w końcu września każdego roku przyniosłaby opłakane rezultaty - przez 34 lata kapitał stopniałby o 34%.

Z kolei strategia zakładająca pomijanie września, czyli sprzedaż akcji z indeksu WIG20 w końcu sierpnia i ich odkupywanie w końcu września, dałaby niezłe wyniki. Kapitał urósłby od początku 1995 r. o 280%.

Co może nieco zaskoczyć, do najgorszych miesięcy nie należy wcale październik, który zazwyczaj kojarzy się giełdowym graczom jako miesiąc wielkich krachów (1929 i 1987 r.). Przeciętnie w tym miesiącu S&P 500 rósł o 1%. W Polsce październik przynosi zmienne wyniki.

Statystyczny rok

Reklama
Reklama

Na podstawie historii notowań w USA widać pewne prawidłowości. Po udanym przełomie roku przychodzi ochłodzenie nastrojów w lutym. Marzec i kwiecień są ponownie niezłe, ale im bliżej połowy roku, tym coraz mniejsze zyski. W lecie inwestorzy muszą już zadowolić się minimalnym zarobkiem. Później nadchodzi czas sprzedaży akcji we wrześniu. Potem im bliżej końca roku, tym coraz wyższa stopa zwrotu - rośnie ona z miesiąca na miesiąc, by osiągnąć maksimum w grudniu. Tak wygląda "statystyczny" rok na rynku amerykańskim.

Na giełdzie nie ma nic pewnego i dlatego statystyki oparte na danych z przeszłości nie muszą się potwierdzić w danym rStatystyki mówią jednak dużo o ryzyku i prawdopodobieństwie wygranej. Jeśli przykładowo styczeń przynosił zazwyczaj duże zyski, to pozostawanie w tym okresie poza rynkiem oznacza podwyższone ryzyko przegapienia silnej zwyżki, natomiast kupno akcji - choć oczywiście nie gwarantuje zarobku ani nawet uniknięcia straty - daje większe szanse na zyski.

Tak więc choć w oparciu wyłącznie o efekty sezonowe trudno zbudować strategię inwestycyjną, to mogą one być cenną wskazówką. Przykładowo gracz na rynku futures może rozważyć zwiększenie zaangażowania (liczby kontraktów) w długie pozycje w miesiącach, które są statystycznie lepsze dla akcji.

Warto też pamiętać, że choć np. styczeń należy do najlepszych dla graczy okresów, to nie oznacza to, że kursy rosną równomiernie przez cały miesiąc. Największe zyski przynosi często pierwszy tydzień roku. Z kolei w przypadku grudnia najsilniejszej zwyżki można oczekiwać w ostatnim tygodniu i bywa ona nazywana rajdem Św. Mikołaja (Santa Claus Rally).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama