Debiut PZU na GPW może dojść do skutku pod warunkiem osiągnięcia porozumienia z holenderskim koncernem Eureko, inwestorem PZU, a Skarbem Państwa, znaczącym akcjonariuszem spółki.
"5,7 mld zł jest przewidziane w budżecie i tak dalej twierdzimy, czyli mniej niż w tym roku, bo nie ma takiego kolosa, jakim było PKO BP, ale jest to wielkość, która może być przekroczona" - powiedział Socha w piątkowym wywiadzie dla radia PiN.
"Gdyby było sprzedawane PZU, to wówczas [przychody zostałyby przekroczone - przyp. ISB] o parę ładnych miliardów złotych" - dodał.
Na początku grudnia minister finansów Mirosław Gronicki mówił, że liczy na przyszłoroczne przychody z prywatyzacji większe niż w tym roku. Tegoroczne wpływy mają zaś wynieść ok. 10 mld zł. Już wówczas Socha przyznawał, że w przypadku oferty PZU wpływy w 2005 roku byłyby "wyraźnie wyższe" od planowanych.
Odnosząc się do propozycji ugody z Eureko, Socha powiedział w piątek, że resort wciąż intensywnie nad nią pracuje. Już w przyszłym tygodniu w tej sprawie ma odbyć się kilka spotkań w Komisji Skarbu Państwa.