Ponad 9% zyskał w 2004 roku szeroki indeks amerykańskiej giełdy - S&P 500. Wskaźnik największych spółek, tzw. blue chips Dow Jones Industrial Average - wzrósł w tym czasie o ok. 4%, a zwyżka technologicznego Nasdaq Composite wyniosła ponad 8%. To drugi z rzędu dobry rok dla inwestorów. 2003, po trzech latach bessy, również przyniósł zwyżki cen akcji w USA. Jednak teraz powody do zadowolenia z hossy w USA mogli mieć przede wszystkim lokalni gracze. Zagranicznym inwestorom "zyski" zjadała niekorzystna sytuacja na rynku walutowym, czyli słabość dolara. Kurs euro w stosunku do amerykańskiej waluty wzrósł prawie o 9% w 2004 r., notowania japońskiego jena zwyżkowały o ponad 3%.

Szczególnie niekorzystnie wypadły więc amerykańskie inwestycje dla graczy z Europy Zachodniej. Indeks Dow Jones liczony w euro spadł w minionym roku o 3,5%, S&P 500 wzrósł tylko o 1,5%, a Nasdaq Composite zwyżkował zaledwie o niecały 1%. W przypadku Japończyków sytuacja wyglądała nieco lepiej, bo przeliczają na jena DJIA, S&P 500 i Nasdaq wzrosły odpowiednio o 1,8%, 6,6%, 5,5%.

Wśród czołowych amerykańskich spółek, zgrupowanych w indeksie Dow Jones, liderem wzrostu był w 2004 r. McDonald?s. Największa na świecie sieć restauracji szybkiej obsługi odnotowała wzrost kursu o ponad 30%, jednak jeśli przeliczyć notowania na wspólną europejską walutę, inwestorzy ze strefy euro zarobili na niej "tylko" 20%. Tymczasem na rodzimym rynku, wśród spółek wchodzących w skład indeksu Dow Jones Euro Stoxx 50, akcje przynajmniej pięciu firm - przedsiębiorstw energetycznych Enel, RWE, E.ON oraz Telecom Italia i Telecom Italia Mobile - dały ponad 20-proc. stopę zwrotu. Jeśli uwzględnić "członków" szerokiego indeksu rynku ze strefy euro - Dow Jones Euro Stoxx 600, to imponujący zwrot, ponad 250%, dały w 2004 r. papiery irlandzkiej firmy farmaceutycznej - Elan. Prawie 100% można było też zarobić na akcjach norweskiej spółki przemysłowej Yara. Znany z aktywności w naszym regionie austriacki koncern naftowy OMV odnotował ponad 80-proc. wzrost kursu, a papiery London Stock Exchange zdrożały o 74% (skok kursu zanotowano przede wszystkim w grudniu, gdy pojawiła się oferta przejęcia spółki przez Deutsche Boerse).