Bilety w samolotach Delty latających na trasach krajowych będą teraz w klasie ekonomicznej kosztować nie więcej niż 499 USD, a w klasie biznes - 599 USD. Do tej pory za niektóre połączenia w USA klienci Delty płacili ponad 1000 USD. Zarząd linii, które od 2000 r. zanotowały już łączną stratę w wysokości 6,3 mld USD, obniżając ceny, stara się zachęcić klientów do korzystania z usług firmy. Coraz więcej Amerykanów decyduje się bowiem na loty tanimi liniami lotniczymi, takimi jak America West Airlines, JetBlue Airways czy AirTran Holdings.
Decyzja władz Delty, trzeciego co do wielkości przewoźnika powietrznego w USA, spotkała się ze sporą krytyką w branży oraz ze sceptycznym przyjęciem ze strony analityków. Władze Northwest Airlines, czwartych co do wielkości linii za Atlantykiem, jeszcze zanim Delta ogłosiła plany obniżki cen, oświadczyły, że każda taka decyzja spowoduje spadek przychodów w całej branży. Negatywnie o tym kroku wypowiedział się też Terry Tripler, który monitoruje ceny biletów lotniczych na swojej stronie internetowej terrytrippler.com. - Dla mającej kłopoty finansowe firmy decyzja o obniżeniu cen usług o 50% musi oznaczać bankructwo. Nie można sprzedawać produktu po niższej cenie, niż się go wytwarza - powiedział agencji Bloomberga.
Linie Delta znalazły się na skraju upadłości w październiku ub.r., ale ostatecznie z pomocą przyszli jej piloci, którzy zgodzili się na obniżenie wynagrodzeń. Spółka UAL Corp., właściciel największego w USA przewoźnika powietrznego - United Airlines - znajduje się już po ochroną rozdziału 11 amerykańskiego prawa upadłościowego. Niewykluczone że te linie też będą zmuszone do obniżki cen swoich usług.