Narastająco po trzech kwartałach Bank BPH miał niecałe 750 mln zł zysku brutto (w porównaniu z 413 mln zł po III kwartałach 2003 r.). Końcówka roku okazała się zaskakująco dobra. Na wynik wpłynęły wyjątkowo atrakcyjne jednorazowe transakcje.
Będzie dywidenda
Zgodnie z prowadzoną do tej pory polityką bank zamierza się podzielić zyskiem z akcjonariuszami. W postaci dywidendy do ich kieszeni może trafić co najmniej taka część zysku jak za 2003 r., kiedy przypadło im w udziale 75% kwoty (8,7 zł na walor).
Głównym motorem napędowym BPH była działalność detaliczna, w której niebagatelną rolę odegrała sprzedaż kart kredytowych oraz kredytów konsumpcyjnych i mieszkaniowych. Bankowi dzięki ekspansywnej polityce na rynku finansowania mieszkań w ciągu ostatnich trzech lat udało się zająć drugą pozycję, po PKO BP. Po trzecim kwartale udział banku w tym rynku wynosił 19%, celem jest 25%.
- Wartość wszystkich udzielonych przez nas kredytów w minionym roku wzrosła o 17%. Co istotne, przybyło 13% kredytów korporacyjnych, których na rynku w 2004 r. było mniej w porównaniu z rokiem poprzednim. W tym roku bank chce być jeszcze silniej obecny w segmencie kredytów korporacyjnych, zarówno finansując drogie projekty infrastrukturalne, jak i nieruchomości komercyjne - mówił Józef Wancer.