W siedmioletniej historii derywatów na GPW jest to drugi spadek wolumenu. Podobny (16-proc.) miał miejsce w 2002 roku. W największym stopniu za pogorszenie statystyk odpowiadają kontrakty terminowe na indeks WIG20. Wolumen obrotu tymi instrumentami wyniósł 3,52 mln sztuk i był o 615 tys. kontraktów niższy niż przed rokiem. Mniejszą aktywność inwestorów można tłumaczyć między innymi niższą zmiennością instrumentu bazowego. Procentowy wskaźnik ATR (uwzględniający zmienność także w trakcie sesji) dla WIG20 wynosił w 2004 roku 1,4%, w 2003 natomiast 1,8%. Na pocieszenie można jednak dodać, że wyższe niż przed rokiem były obroty kontraktami na omawiany indeks. Według informacji GPW w zakończonym roku wyniosły one 125,5 mld zł, w porównaniu ze 116 mld zł wcześniej. Pozytywna zmiana jest zasługą coraz wyższych poziomów WIG20, a co za tym idzie rosnącej wartości kontraktu.

Wyraźną poprawę odnotowano natomiast na futures na indeks MIDWIG. Tu wolumen wzrósł o 170%, do 25,5 tys. pochodnych. Wciąż jednak zainteresowanie nimi (jak i innymi derywatami) jest marginalne w stosunku do futures na WIG20. Z pozostałych klas kontraktów terminowych na wyróżnienie zasługują pochodne na KGHM, które odnotowały 65-proc. wzrost aktywności inwestorów (18,5 tys. kontraktów) i na Telekomunikację (+7%, 37,8 tys. kontraktów). Łącznie jednak w segmencie kontraktów na akcje wolumen spadł o 5%.

Przyzwoicie radziły sobie opcje na indeks WIG20. Wolumen wyniósł blisko 79 tys. opcji, czyli o ponad 280% więcej niż przed rokiem. Należy jednak pamiętać, że instrumenty te trafiły do obrotu pod koniec września 2003 roku, co nie pozwala na bezpośrednie porównanie tych dwóch okresów. Jeżeli uwzględnimy fakt, że niecałe 19 tys. opcji z 2003 r. zostało wypracowanych tylko w ostatnich trzech miesiącach roku, to można dojść do wniosku, że przeciętnie w ostatnich pięciu kwartałach aktywność inwestorów pozostawała na niezmienionym poziomie.