- Z wstępnych danych wynika, że prawie wszystkie zakłady ciepłownicze w 2004 r. osiągnęły o 10% niższe przychody niż rok wcześniej. Rok był wyjątkowo ciepły, zwłaszcza ostatnie trzy miesiące - twierdzi Jacek Szymczak, prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie.
Wiosna zimą
- Na pogodę nie mamy wpływu. Możemy tylko ograniczać koszty zmienne. Przede wszystkim z powodu wysokich temperatur mniej spalamy węgla - mówi Piotr Sztura, rzecznik prasowy Kogeneracji, jednej z największych elektrociepłowni w kraju. Udział ciepła w rocznej sprzedaży wynosi tu ok. 50%. Nie chciał zdradzić, czy spółka zrealizowała założenia budżetowe na 2004 r.
- Plan na ubiegły rok został wykonany, ale tylko dzięki wyższej sprzedaży energii elektrycznej produkowanej w skojarzeniu. Niestety, ciepła sprzedaliśmy mniej - twierdzi Paweł Orlof, prezes Elektrociepłowni Będzin. Przychody ze sprzedaży ciepła wynoszą w EC Będzin ok. 40% ogółem.
Styczeń nie rokuje dobrze dla elektrociepłowni i przedsiębiorstw ciepłowniczych. - Gdyby temperatura oscylowała w granicach minus 5 stopni, bylibyśmy bardzo zadowoleni. We Wrocławiu czasami wynosiła nawet kilkanaście stopni na plusie i chciałoby się powiedzieć, że ładną wiosnę mamy tej zimy - żartuje rzecznik prasowy Kogeneracji.