Reklama

Rośnie temperatura, spadają kursy

Wyjątkowo ciepły grudzień i styczeń w negatywny sposób wpływają na przychody spółek ciepłowniczych i elektrociepłowni. Kursy spółek w ciągu ostatniego miesiąca pospadały po około 10%.

Publikacja: 13.01.2005 06:51

- Z wstępnych danych wynika, że prawie wszystkie zakłady ciepłownicze w 2004 r. osiągnęły o 10% niższe przychody niż rok wcześniej. Rok był wyjątkowo ciepły, zwłaszcza ostatnie trzy miesiące - twierdzi Jacek Szymczak, prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie.

Wiosna zimą

- Na pogodę nie mamy wpływu. Możemy tylko ograniczać koszty zmienne. Przede wszystkim z powodu wysokich temperatur mniej spalamy węgla - mówi Piotr Sztura, rzecznik prasowy Kogeneracji, jednej z największych elektrociepłowni w kraju. Udział ciepła w rocznej sprzedaży wynosi tu ok. 50%. Nie chciał zdradzić, czy spółka zrealizowała założenia budżetowe na 2004 r.

- Plan na ubiegły rok został wykonany, ale tylko dzięki wyższej sprzedaży energii elektrycznej produkowanej w skojarzeniu. Niestety, ciepła sprzedaliśmy mniej - twierdzi Paweł Orlof, prezes Elektrociepłowni Będzin. Przychody ze sprzedaży ciepła wynoszą w EC Będzin ok. 40% ogółem.

Styczeń nie rokuje dobrze dla elektrociepłowni i przedsiębiorstw ciepłowniczych. - Gdyby temperatura oscylowała w granicach minus 5 stopni, bylibyśmy bardzo zadowoleni. We Wrocławiu czasami wynosiła nawet kilkanaście stopni na plusie i chciałoby się powiedzieć, że ładną wiosnę mamy tej zimy - żartuje rzecznik prasowy Kogeneracji.

Reklama
Reklama

Wyjątkowy rok

- Cały 2004 r. był nietypowy, mimo że średnioroczna temperatura tylko w niewielkim stopniu odbiega od tej z lat wcześniejszych. W ubiegłym roku mieliśmy wyjątkowo ciepłą zimę i chłodne lato. A to właśnie jesień i zima są dla przedsiębiorstw ciepłowniczych okresem żniw. Mimo pogodowych anomalii spółka wykonała budżet m.in. dzięki podłączeniom nowych odbiorców - twierdzi Krzysztof Prucnal, wiceprezes Pratermu, spółki posiadającej 11 ciepłowni i jedną elektrociepłownię. - Różnice temperatur średniorocznych w poszczególnych latach mają wpływ na przychody Pratermu w wysokości maksymalnie 5% - dodaje.

- Dla nas 2004 r. był zgodny z założeniami. Natomiast 2005 r. zaczął się bardzo nietypowo. Teraz temperatura jest wyższa o 5 stopni w porównaniu z naszymi przewidywaniami. Zdaniem synoptyków, zima jeszcze przyjdzie. Jestem przekonany, że nadrobimy styczniowe zaległości - twierdzi Marek Rakowicz, prezes MPEC Wrocław.

Za ciepło źle, za zimno też niedobrze

Problem spółek dystrybucyjnych nie leży tylko w ciepłej zimie. Koszty stałe przedsiębiorstw zajmujących się przesyłaniem i dystrybucją ciepła wynoszą 85% kosztów ogółem w skali rocznej. Natomiast zgodnie z art. 45 ustawy Prawo energetyczne, ustawodawca nakazuje, aby udział tych kosztów w opłacie za ciepło wynosił 30%. Ten stan rzeczy powoduje, że tylko trafiona prognoza temperatur gwarantuje, iż przychody pokryją koszty uzasadnione. W innym przypadku, gdy temperatury zewnętrzne są dodatnie, przedsiębiorstwo ciepłownicze ponosi straty. Co ciekawe, gdy z kolei temperatura będzie za niska, to firma zanotuje nieuzasadnione zyski, których jako działająca w formule "non profit" nie może uzyskiwać. Wtedy przy następnym taryfowaniu zostaje to zrekompensowane przez Urząd Regulacji Energetyki.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama