W ciągu najbliższych dwóch lat Skarb Państwa chce sprywatyzować blisko 10 spółek energetycznych, w których obowiązują umowy społeczne dotyczące m.in. zatrudnienia. Na GPW lub do inwestora branżowego mają trafić akcje m.in. Enei, EnergiPro, Enionu, Energii, BOT-u, Południowego Koncernu Energetycznego.
Pierwsza Enea
Do tej pory przy prywatyzacjach firm energetycznych inwestor branżowy brał na siebie obowiązek uzgodnienia kwestii socjalnych. Umowy społeczne z pracownikami zawierali m.in. Elektrim (ZE PAK), Electrabel (Elektrownia Połaniec), Vattenfall (GZE i Elektrociepłownie Warszawskie), Dalkia Termika (Elektrociepłownie Poznańskie) oraz EDF (Kogeneracja).
Enea będzie pierwszą spółką z tak rozległą i kosztowną umową społeczną (10-letnie gwarancje zatrudnienia), której akcje zostaną skierowane do inwestorów finansowych. Na GPW ma trafić w połowie roku.
- To oczywiście obniży wartość sprzedawanych aktywów. Znając wysokość zobowiązań płacowych na np. 10 lat, można wyliczyć, w jaki sposób umniejsza to wartość spółki. Do tego, przy takich gwarancjach trudno mówić o restrukturyzacji - to też można wyliczyć - twierdzi Adam Ruciński, zarządzający w TFI PZU. - Jestem pewien, że inwestorzy dokładnie przeczytają prospekty emisyjne czy też memoranda, ocenią, o ile pakiety socjalne obniżają wartość aktywów firmy - dodaje.