"Przy niezmienionych innych warunkach, powrót do środka pasma celu inflacyjnego będzie postępował szybciej, niż wynikałoby to z sytuacji sprzed paru miesięcy, przede wszystkim dzięki aprecjacji złotego" - powiedział w wywiadzie dla agencji ISB Wojtyna.
"Wierzę, że RPP będzie stopniowo w coraz większym stopniu opierać swoje decyzje na projekcji inflacyjnej, ale wciąż istnieją pewne wątpliwości i kolejne projekcje nadal są częściowo traktowane jako testowanie modelu, przynajmniej przez niektórych członków Rady" - dodał.
Pod koniec listopada 2004 roku, przy okazji publikacji projekcji inflacyjnej, NBP informował, że najbardziej prawdopodobną ścieżką jest zbliżenie się inflacji do górnej granicy przedziału celu inflacyjnego w trzecim kwartale 2005 roku, a następnie utrzymywanie się do końca horyzontu projekcji w przedziale 3,0-3,5%.
W listopadowej projekcji, sporządzonej na podstawie informacji dostępnych do końca drugiej dekady października, napisano też, że z 50-procentowym prawdopodobieństwem inflacja utrzyma się w przedziale 2,5-5,2% w czwartym kwartale 2005 roku i 1,3-4,8% w czwartym kwartale 2006 roku.
Zdaniem Wojtyny, inflacja może nieco przyspieszyć w pierwszym kwartale, ale będzie to efekt bazy i nie doprowadzi on do powstania tzw. efektów drugiej rundy.