Wind jest trzecim co do wielkości operatorem telefonii komórkowej we Włoszech. Z liczbą klientów sięgającą 11 milionów plasuje się w rankingach za Telecom Italia Mobile i włoskim odziałem brytyjskiego koncernu Vodafone. Ponadto Wind jest też drugim co do wielkości operatorem na Półwyspie Apenińskim, po Telecom Italia, przedsiębiorstwem świadczącym usługi z zakresu telefonii stacjonarnej. Spółka jest nierentowna i dlatego Enel może ją sprzedać, by skoncentrować się na podstawowej działalności w branży energetycznej i gazowej. Taka transakcja ułatwiłaby też Wind inwestycje w rozwój usług z zakresu telefonii komórkowej i internetu.
Wczoraj gazeta "Finanza & Mercati" poinformowała, że do zakupu Wind przymierza się France Telecom (Francuzi mieli już 27% akcji włoskiej spółki, ale w 2003 r. sprzedali je Enelowi za 1,5 mld euro). Teraz - według gazety - France Telecom gotów jest zapłacić za wszystkie akcje Wind aż 13,5 mld euro (4 mld euro w gotówce, 2 mld euro w akcjach plus przejęcie zadłużenia spółki przekraczającego 7 mld euro). Francuzi chcą przebić konkurentów - donosi "Finanza & Mercati". Koncernem telekomunikacyjnym zainteresowana jest też ponoć grupa inwestycyjna, na czele której stoi włoski biznesmen Cesare Romiti, a także firma specjalizująca się w przejęciach Blackstone Group.
France Telecom zdementował zdecydowanie doniesienia włoskiej gazety. - Nie mamy zamiaru brać udziału w procesie sprzedaży Wind - poinformował Nilou de Castel z biura prasowego FT. Jak stwierdził, zwykle koncern nie komentuje spekulacji, ale po wtarzające się od pewnego czasu informacje o zainteresowaniu France Telecom włoską spółką wymuszają takie dementi.
Całe zamieszanie wpłynęło na kurs France Telecom. Wczoraj rano akcje spółki spadły aż o 1,8%, by po dementi odrobić z nawiązką straty i wzrosnąć o 1,2%.
Bloomberg