Łącznie "z rąk do rąk" przeszło wczoraj blisko 1,6 mln akcji firmy z Wielkopolski. Tymczasem średni dzienny wolumen nie przekraczał w ostatnich tygodniach kilku tysięcy walorów. Zdecydowaną większość wczorajszych obrotów generowały umówione transakcje zawarte po 47 zł, czyli po cenie o 2,1% niższej od poniedziałkowego zamknięcia. 1,5 mln akcji sprzedali wczoraj czterej założyciele spółki. Do tej pory posiadali 5,7 mln pozostających poza obrotem giełdowym akcji uprzywilejowanych co do głosu (dwa głosy na jedną akcję) oraz 1,5 mln papierów zwykłych na okaziciela. Postanowili upłynnić te ostatnie walory. O takim zamiarze informowali przed dwoma tygodniami.
Prezes zwiększył
zaangażowanie
Transakcje były elementem "porządkowania" akcjonariatu spółki po decyzji Marka Grunta (jednego z założycieli) o całkowitym wyjściu kapitałowym z PBG. Sprzedał też ponad 663 tys. akcji uprzywilejowanych. Trafiły do Jerzego Wiśniewskiego, prezesa PBG i głównego akcjonariusza, który sfinansował ich zakup z pieniędzy pozyskanych ze sprzedaży blisko 1 mln akcji zwykłych. W rezultacie tych roszad do czterech założycieli spółki należy teraz jedynie 5,7 mln akcji uprzywilejowanych. Największym pakietem dysponuje Jerzy Wiśniewski. Ma 4,38 mln walorów, dających mu prawo do 54% wszystkich głosów na WZA (wcześniej dysponował 52,2%).
Żeby było przejrzyście i równo