9 lutego Elektrim otrzymał od Deutsche Telekomu pismo, w którym niemiecki operator oświadcza, że wykonuje opcję kupna udziałów Polskiej Telefonii Cyfrowej. Niemiecki telekom powołał się na jeden z paragrafów umowy wspólników operatora Ery. Elektrim nie skomentował wczoraj tego ruchu. Analizuje, czy pismo DT jest "dopuszczalne" i jakie są jego skutki prawne. Piotr Nurowski, p.o. prezesa Elektrimu, i Zygmunt Solorz-Żak, przewodniczący rady nadzorczej Elektrimu, byli dla nas nieuchwytni. Triumfował natomiast Elektrim Telekomunikacja, który spiera się z Elektrimem, kto jest właścicielem 48% udziałów PTC. - Realizując opcję call teraz, DT przejmie jedną akcję PTC, czyli tyle, ile ma Elektrim - mówił nam Philippe Houdouin, prezes ET. DT wezwało Elektrim do realizacji opcji dwa miesiące po tym, jak giełdowy konglomerat otrzymał elektroniczną wersję wyroku sądu arbitrażowego w Wiedniu. Zgodnie z tym orzeczeniem miał dwa miesiące na odzyskanie udziałów operatora Ery. Na razie uzyskał uznanie wiedeńskiego wyroku w polskim sądzie. Czeka aż ten wyrok się uprawomocni.
PAP, Reuters