"Dane o inflacji w styczniu są pewnym zaskoczeniem, gdyż nie tylko nasze projekcje, ale i analityków, mówiły przynajmniej o wzroście. Jeżeli inflacja w styczniu nie wzrosła, to prawdopodobnie w kolejnych miesiącach nie będzie wyższa niż w końcu ubiegłego roku" - powiedział ISB Czekaj.
"Ta niższa inflacja może wpłynąć na decyzje Rady, bo wskaźnik inflacji jest jednym z najważniejszych wskaźników branych pod uwagę przy podejmowaniu decyzji. Trudno natomiast wypowiadać się na temat siły tego czynnika" - stwierdził Czekaj.
We wtorek Główny Urząd Statystyczny (GUS) podał, że inflacja w styczniu wzrosła o 0,1% w ujęciu miesięcznym i 4,0 w ujęciu rocznym, wobec oczekiwanych średnio przez rynek 4,5%. W grudniu ubiegłego roku inflacja wyniosła 4,4% r/r.
"Od drugiego kwartału inflacja powinna znacząco spadać. [...] Już w trakcie tego roku powinniśmy osiągnąć cel inflacyjny na poziomie 2,5%. Jest niemal całkowicie pewne, że wkrótce znajdziemy się w granicach dopuszczalnego przedziału wahań, tzn. poniżej 3,5%" - powiedział także Czekaj.
Także zdaniem ekonomistów na wiosnę inflacja zacznie szybko spadać. Minister finansów Mirosław Gronicki uważa, że inflacja w lipcu spadnie poniżej 2,0% r/r, a na koniec roku wyniesie ok. 2,5%.