Pod koniec listopada 2004 roku, przy okazji publikacji projekcji inflacyjnej - czyli przewidywanej ścieżki inflacji, przy założeniu braku zmian w polityce pieniężnej - NBP informował, że najbardziej prawdopodobną ścieżką jest zbliżenie się inflacji do górnej granicy przedziału celu inflacyjnego, w trzecim kwartale 2005 roku, a następnie utrzymywanie się do końca horyzontu projekcji w przedziale 3,0-3,5%.

W listopadowej projekcji, sporządzonej na podstawie informacji dostępnych do końca drugiej dekady października napisano też, że z 50-procentowym prawdopodobieństwem inflacja utrzyma się w przedziale 2,5-5,2% w czwartym kwartale 2005 roku i 1,3-4,8%, w czwartym kwartale 2006 roku.

Już w końcu grudnia, Rybiński zapowiadał, że jeżeli złoty będzie dalej się umacniał, a inne dane makroekonomiczne nie będą zaskakiwać, to następna projekcja NBP może wskazać na wyższe prawdopodobieństwo ukształtowania się inflacji poniżej celu banku centralnego (2,5% +/- 1 pkt proc.), niż powyżej. Projekcja obejmuje okres ośmiu kwartałów.

Minister finansów Mirosław Gronicki mówił niedawno, że według niego inflacja będzie spadać po pierwszym kwartale br, aż w lipcu osiągnie poniżej 2,0% r/r, wobec 4,4% w styczniu. Natomiast na koniec roku, inflacja wyniesie ok. 2,5% r/r. (ISB)

tom