Tereny na północ od Katowic to najlepsze obecnie miejsce pod budowę powierzchni magazynowych - uważają zgodnie przedstawiciele największych firm deweloperskich i logistycznych. Dlaczego? W przyszłości w pobliżu krzyżować się będą dwie autostrady - A4 (Zgorzelec-Kraków) i A1 (Łódź-granica z Czechami w Gorzyczkach). Firmy logistyczne liczą zwłaszcza na bliskość Czech. - Dzięki autostradom ma sens budowa międzynarodowych centrów logistycznych, obsługujących inne kraje regionu - tłumaczy Kris Pauwels, dyrektor rozwoju DHL na Europę Środkową i Wschodnią. - Nie zapominajmy też o bliskości 5-milionowego rynku Górnego Śląska - dodaje Paweł Piasecki, dyrektor rozwoju Europa Distribution Center.
Warszawa traci
Rozwój sieci autostrad oznacza, że na popularności stracą lokalizacje uznawane dotychczas za kluczowe dla logistyki - czyli miejscowości pod Warszawą (Teresin, Nadarzyn, a nawet Mszczonów). Zamiast tego inwestorzy interesują się coraz bardziej terenami w Strykowie (miejscowość na północny wschód od Łodzi). Za kilka lat krzyżować się tam będą autostrady A1 i A2 (Świecko-Warszawa). Kilkadziesiąt hektarów gruntu pod magazyny wykupił w tym miejscu m.in. holenderski Grontmij. Bardzo popularną lokalizacją staje się również Wrocław (największy branżowy deweloper - ProLogis - buduje tam magazyn na 160 tys. m2). Niewykluczone że po ukończeniu zachodnich odcinków autostrad A4 i A18 (Wrocław-Golnice) na Dolny Śląsk przeniesie się część centrów logistycznych z Niemiec. - Decydują niższe koszty - wyjaśnia Hadley Dean, dyrektor zarządzający Colliers International Poland.
Wschód też nieciekawy
Z wypowiedzi deweloperów widać, że są skłonni inwestować w magazyny, jeżeli mają pewność, że w pobliżu powstanie infrastruktura drogowa. - Nikt w zasadzie nie pyta o lokalizacje na wschodzie Polski - przyznaje Michael de Jong-Douglas, szef ProLogis na Europę Środkowo-Wschodnią. Nic dziwnego. Wschodnie odcinki A2 i A4 przewidziane są do budowy w odległym terminie.