Zygmunt Solorz-Żak, przewodniczący rady nadzorczej Elektrimu SA zadeklarował w rozmowie z agencją ISB, że rozmowy muszą odbywać się z udziałem innego udziałowca PTC, Deutsche Telekom i muszą przebiegać, jak powiedział, "z poszanowaniem prawomocnego wyroku trybunału arbitrażowego".
Vivendi podało wcześniej we wtorek, że złożyło skargę do polskiego rządu, powołując się na procedury wynikające z polsko-francuskiej umowy o poszanowaniu wzajemnych inwestycji.
Skarga została przesłana do Ministerstwa Skarbu Państwa (MSP) i otwiera sześciomiesięczny okres polubownych negocjacji, po upływie którego, w wypadku nierozwiązania konfliktu, spór zostanie wniesiony do międzynarodowego trybunału arbitrażowego ONZ.
"Oczywiście, jestem gotowy do podjęcia polubownych rozmów, by spór rozwiązać. Jesteśmy na to gotowi od dwóch lat. Nie mamy jednak obecnie propozycji podjęcia rozmów od Vivendi. Dziś jednak jest to nie tylko wola Elektrimu, ale i Deutsche Telekom. Postawa Francuzów spowodowała, że Niemcy uruchomili opcję call" - powiedział ISB Solorz.
"Siądziemy zapewne do rozmów, ale tylko z poszanowaniem wyroku arbitrażu i porządku prawnego w Polsce" - dodał.