Poniedziałkowe sesje były szczególnie niekorzystne dla europejskich firm farmaceutycznych. Impuls do wyprzedaży ich akcji dał zakaz sprzedaży na rynku USA dwóch lekarstw produkowanych przez GlaxoSmithKline, największą firmę tej branży w Europie. W rezultacie Morgan Stanley ponownie zalecił inwestorom, by pozbywali się walorów tej spółki. Jednocześnie pojawiły się obawy, że podobne trudności w USA mogą napotkać inni producenci leków.
Uwagę zwracał też spadek notowań czołowego dostawcy sprzętu wojskowego BAE Systems, który uzgodnił zakup amerykańskiej firmy zbrojeniowej United Defense Industries. Ponadto inwestorzy pozbywali się papierów London Stock Exchange, gdyż Deutsche Börse postanowiła wycofać ofertę jej przejęcia. Akcje tej ostatniej też staniały. Na wartości zyskały natomiast walory Euronextu, który pozostał jedynym potencjalnym nabywcą LSE.
FT-SE 100 zakończył dzień na poziomie niższym o 0,18%, CAC-40 wzrósł o 0,4%, a DAX zyskał 0,1%.
W Nowym Jorku bodźcem do wzrostu notowań były niższe ceny ropy naftowej. Ich spadek wzmocnił nadzieje na szybszy wzrost gospodarczy i większe zyski przedsiębiorstw. Powodzeniem cieszyły się akcje wytwórców mikroprocesorów. Zdrożały zwłaszcza papiery Qualcomm, który podniósł prognozę zysku w drugim kwartale. W ślad za nimi podniosły się ceny walorów Texas Instruments oraz Intela.
Wzrost notowań objął też United Defense Industries kupiony przez BAE Systems. Staniały natomiast akcje potentata przemysłu lotniczego Boeing. Ich atrakcyjność zmniejszyła wiadomość o zwolnieniu z powodów obyczajowych dyrektora generalnego. Dow Jones spadł do godz. 22.00 naszego czasu o 0,03%, a Nasdaq zyskał 0,88%.