Choć kłopoty pojawiły się już w poniedziałek, bank nie zamieścił na stronach internetowych stosownego komunikatu. Zainteresowani borykali się więc z problemami samodzielnie, otrzymując informację, że wina leży po ich stronie, ponieważ źle podali kod i hasło. Po trzech "błędnych" próbach logowania byli zupełnie odcinani od dostępu do konta.

Na opublikowanie komunikatu "o awarii jednego z elementów systemu informatycznego utrudniającej korzystanie z serwisu internetowego PKO Inteligo i serwisu telefonicznego", PKO BP zdecydował się we wtorek. - W poniedziałek pojawiły się pierwsze oznaki problemów. Myśleliśmy jednak, że uda się je szybko usunąć - tłumaczy Marek Kłuciński, rzecznik PKO BP. Nie ujawnia jednak, co konkretnie zawiodło.

Nieposłuszeństwo internetowej platformy banku ma szczególnie niekorzystny wydźwięk, biorąc pod uwagę, że bank dopiero zjednuje do tej usługi swoich klientów. Internetowy dostęp do kont zaoferował w listopadzie ub.r. W ciągu niecałych 4 miesięcy przekonał do tego ponad 220 tys. z przeszło 5 mln klientów PKO BP. Bank liczy, że do końca roku na ten sposób komunikacji z nim (zachowując możliwość korzystania z placówek) zdecyduje się jeszcze ok. 800 tys. klientów.