Inwestorem jest komunalna spółka Miejskie Wodociągi i Kanalizacja. Projekt zakłada modernizację i budowę sieci kanalizacyjnej Bydgoszczy i rozbudowę oczyszczalni Fordon. Inwestycje mają kosztować miasto 222 mln euro. Część środków pochodzić będzie z Funduszu Spójności Unii Europejskiej. MWiK emituje także obligacje przychodowe do kwoty 100 mln euro.
Do tej pory żaden samorząd nie przeprowadził takiej emisji - mimo że obligacje takie są z pozoru atrakcyjne. Nie wchodzą bowiem do ogólnego wskaźnika zadłużenia gminy, który nie może przekroczyć 15% jej dochodów. Powód? Niełatwo o wierzycieli. Konstrukcja papieru zakłada bowiem, że jest on spłacany wyłącznie z przychodów przedsiębiorstwa, które zostało przez emisję dofinansowane. - W przypadku Bydgoszczy pieniądze na obsługę i wykup obligacji pochodzić będą z wpływów z eksploatacji wodociągów - tłumaczy Krzysztof Biernat z MWiK. Gdyby te okazały się jednak niewystarczające, miasto nie jest zobligowane do pokrycia deficytu z innych źródeł. A to oznacza problem dla wierzycieli.
Dlatego ważną rolę w finansowaniu bydgoskich wodociągów ma pełnić EBOiR. Bank organizuje emisję i poręcza rentowność przedsięwzięcia. - Gwarancje banku zwykle pomagają w znalezieniu nabywców na papiery - przyznaje Elżbieta Kamińska z agencji ratingowej Fitch Polska. Teraz okazuje się, że bank skupi część emisji, do 40 mln euro. Bydgoszcz liczy, że pozostałe papiery nabędą fundusze emerytalne i inwestorzy instytucjonalni.