W styczniu sprzedaliśmy za granicą towary o wartości 5,14 mld euro. Nadal mamy dwucyfrowy wzrost. A to oznacza, że umocnienie złotego nie zaszkodziło jeszcze w poważny sposób eksporterom.

Przed takim scenariuszem przestrzegał niedawno NBP. Publikując na początku lutego wyniki badania przedsiębiorców, bank centralny podał, że eksport w dolarach już stał się nieopłacalny, a w euro jest na granicy opłacalności. Miało to skutkować ograniczeniem liczby kontraktów. Złoty umacnia się wobec euro od lutego ub.r. Do końca stycznia 2005 r. zyskał ponad 17%.

Najszybciej - o prawie 56% - rośnie eksport do krajów Europy Środkowowschodniej (bez państw UE). Sprzedaż naszych towarów na rynkach UE była w styczniu o 26,4% większa niż przed rokiem.

Nieco wolniej od eksportu rośnie import. W styczniu wyniósł 5,44 mld euro i był o 17,6% większy niż przed rokiem. Handel zagraniczny zamknął się deficytem w kwocie 298,8 mln euro.